środa, 5 grudnia 2018

O miłości, o zakochaniu... indywidualne (ALFABETYCZNE) wrzutki Starej Kobiety.


O miłości, zakochaniu - już tomy napisano, wierszy nawymyślano i piosenek wyśpiewano, muzyki ponagrywano, seriali ponakręcano. Bo miłość jest ciągle nie do końca poznana, a przez wszystkich bardzo oczekiwana. Miłość jest  tym najlepszym, co może spotkać człowieka. Skupia w sobie słuch, wzrok, węch, dotyk, smak.

W każdym wieku inaczej jej się doświadcza, inaczej przyjmuje i inaczej komuś daruje. Jednakże w dorosłym już wieku...  można być w niej albo cymbałem brzęczącym, albo kimś doskonałym... pośredniej drogi już nie ma.

Żeby nauczyć się miłości trzeba najpierw być kochanym. I tu, ten dar, umiejętność, zmysł - wynosimy z domu. Dzięki nim, my jeszcze nie umiejący mówić wiedzieliśmy do  kogo się przytulić. Tak jak potrafimy patrzeć i dostrzegać piękno świata poprzez nasze oczy... tak jak docenić upojną muzykę dzięki słuchowi naszemu... tak dzięki sercu - potrafimy przyjąć miłość... i co najważniejsze! Obdarzać nią innych. Takie to proste? Nie bardzo! Tak jak nie  da się połknąć obiadu, tak miłość trzeba przeżuć dokładnie, przetrawić, by dobrze poznać jej smak i cieszyć z wartości jakie nam dostarcza.

Miłość jest niejako zakodowana w nas, ale to my, żeby korzystać z niej w pełni, po to by szczęśliwym być na tej ziemi... my sami ten diament musimy oszlifować, tak by jak najbardziej doskonała była w nas i z nas na innych się rozprzestrzeniała.

Miałam to szczęście: byłam kochana. I mam je nadal: jestem kochana. Dlatego czuję się jak najbardziej predysponowana... do tego by o tym smaku gorzkiej czekolady i mięty napisać, napisać o niej... dla zachęty. Dla zachęty by mimo, że trudne to uczucie... nie odpuszczać mu i nie dać nikomu przekonać, że można bez niego żyć.

A - Aromat, smak, sens miłości - dojrzewamy i te dozniania się zmieniają, inaczej niż lata wstecz... układają. Jednym z nas to doświadczenie zajmie parę dni by w nim zasmakować, by wiedzieć co najważniejszego w miłości tkwi. Innym zabierze całe lata prób by ją poznać, a innym nie wystarczy nawet czterdzieści by nacieszyć się nią.
B - Brzydką ona może być kobietą i on niecałkiem gładki, a miłość mogą stworzyć najpiękniejszą. Tak ich rozpromieniać będzie, że nikt nie zauważy ich zewnętrznych niedoskonałości i tylko będzie zazdrościć.
Ch - Chorym z miłości może być każdy... ta choroba nie oszczędza ani głupich, ani mądrych i  starych jak najbardziej się ima (na szczęście :-)) Tak chora to ja mogę być ;-)
C - Czas miłości może zatrzymać tylko śmierć.
D - Dezorganizuje życie... niby wszystko jest takie samo... Uczymy się, pracujemy nawet te same potrawy jemy, które przedtem... przed faktem zakochania... nim miłość nas powaliła na kolana. A jednak coś się zmieniło tak, że inaczej smakuje nam świat. A jak? Każdy ma inne doświadczenia.
E - Egocentryzm jest wtedy, gdy koło Ciebie stoi ktoś, kto wiesz, że kocha Cię i Ty też kochasz tę osobę, ale nie chcesz wyjść ze swojej strefy komfortu. A przecież naturalną cechą miłości jest to, że potrafi ona zmusić człowieka do jej opuszczenia. Nawet wtedy gdy był w niej bardzo szczęśliwy. Opuszczenie tego stanu, stworzenie nowego z drugą osobą, oczywiście za jej nieprzymuszoną wolą i zgodą - to jest wejście (być może... choć już uważa, że na pewno) na wyższy poziom szczęścia. Tak się buduje dobre - nie tylko miłosne relacje. 
F - Fantazja - ani o wschodzie, ani w południe, a już na pewno nie w nocy - nie może jej zabraknąć. Bez niej miłość nie ma smaku. Ona dodaje pieprzu. Ubiegły wiek. Już nie noc, jeszcze nie rano. Mąż budzi mnie i wyrzuca z łóżka. - Ubieraj się. Jedziemy na wycieczkę.
- Ale ja muszę do pracy - opieram się wodząc za nim zaspanymi oczami.
- Zadzwonisz, że będziesz później. W końcu jesteś szefową. - dodał tonem nieznoszącym sprzeciwu.\
Nie do końca ubrana, poddałam się jego woli i wpakowałam się do samochodu. Zbyszek uśmiechnął się zagadkowo. Niewiele po drodze rozmawialiśmy. On jechał. Ja przysypiałam. Po trzech godzinach szybkiej jazdy znaleźliśmy się nad morzem. Była wczesna pora, nikogo, ani żywej duszy - piękne odosobnione miejsce.  Do tego kocyk, kwiaty, koszyk z frykasami. Spojrzenia, dotyki i upojny seks w piasku i morzu. Gdy wróciłam do biura, pracownicy pytali z uśmieszkami gdzie byłam... skąd tyle piasku sypie się ze mnie.
- Było fantastycznie - odpowiedziałam tylko enigmatycznie i tajemniczo. Pojechaliśmy tylko po to, żeby się kochać na plaży- to była ułańska mojego męża - fantazja. Przyprawa naszej miłości, bez niej nie byłaby pełna.
G - Gardło - ono zasycha w momencie gdy on (albo ona oczywiście;-)) odzywa się do Ciebie  w czułym komplemencie.
H - Hamulec - to jest dobre urządzenie spowalniające, zatrzymujące. Ale w miłości hamulec może być groźny, pozbawiający nas swojej tożsamości. Jeśli hamuje nasze dążenie do wyrastania nam skrzydeł z pleców - by unieść się ponad wszystko, rozwijać i spełniać swoje indywidualne pragnienia. Miłość nie może być hamulcem, ma być bezpiecznym pedałem gazu na najwyższym biegu. Wtedy jest szczęście? 
I - Idealna miłość nie istnieje. Jak idealna pierwsza randka, co to może być idealna wpadka. Bo w kobiety postrzeganiu - Ona chciałaby patrzeć w jego serce, a on żeby patrzył w jej iskrzące się oczy... a nie od razu z łapami pchał się do obmacywania jej pupy. I z kolei On? Sami wiecie - rozumiecie - co do mnie, to przeżyłam  miłość spełnioną i miłość niszczącą. Żadna z nich nie była dobra, ani idealna, ani też zła. Te doświadczenia ukształtowały mnie i wzbogaciły. Kłaniam się im obu.
J - Jaja w miłości być muszą i to pod każdym kątem. Jaja - to facet teoretycznie mieć musi ;) Czasem zdarza się, że ona - kobieta ma ich więcej. Albo, że ona to dopiero ma jaja, a on niekoniecznie. Tak czy owak - jaja być muszą. Bo też bez żartów, przekomarzań, życia na względnym luzie, lecz bezwzględną odpowiedzialnością odpowiedzialnością za siebie nawzajem - bez tego w miłości się nie obędzie.
K - Kocha, nie kocha ... zastanawianie się. Moja przyjaciółka twierdzi, że kocha to miejsce między kolanem, a stopą. Nic więcej ;-) Po tym słowie niech on się spręży i pokaże coś więcej ;-)
L - Leniwym nie sprzyja miłość, bo to jest uczucie, o które ciągle trzeba zabiegać... pielęgnować i osobie przypominać. Bo nic nie jest dane raz i na zawsze i z miłością też tak jest... a jakże :-)
Ł - Łatwiej jest w miłości cieszyć się tym co teraźniejsze niż spierać się o to co było przedtem i jeszcze lekkomyślnie zachłystywać ledwie marzeniami o przyszłości.
M - Miłość jest wtedy najprawdziwsza, gdy kochamy osoby, które na nic kompletnie nie mogą się nam przydać... a wprost przeciwnie przysparzają nam kłopotów ;-)
N - Nic dwa razy się nie zdarza i taka sama miłość się nie powtarza. Kilku doświadczyłam, każda inaczej się do mnie mizdrzyła. To chyba nie były miłości, tylko namiętności. Ta prawdziwa niewiele mówiła i mnie lubiła, a nie tylko słowami chołubiła. Ludzie o wiele lepiej porozumiewają się za pomocą słów, które znają... te słowa określają nazwy i zjawiska, a nie nazywają symbolicznie.
O - Odpowiedzi. Są wtedy gdy zadajemy pytania. Gdy mi na kimś zależy nie zadaję pytań, na które nie oczekuję prawdziwej odpowiedzi i gdy one zupełnie mnie nie obchodzą. Rozmawiam tylko o tym co mnie zbliża do tych osób. I tylko wtedy gdy one też tego chcą.
P - Przed i Po. Ona i On. Ona Przed to urocza żabka... Po, to już stara ropucha. Przed Ona to skarb... Po; zwyczajna skarbonka. Przed On pokazuje ząbki... Po już tylko szczerzy kły. Uważaj złotko, bo tam leży błotko - tak mówi On do niej na początku. Po: uważaj ślepoto, bo włazisz w błoto. Przed, to Ona kusi... Po, to Ona nie musi. Przykłady te można mnożyć, ale tak być nie musi. Miłość wszystko przetrzyma, ale my nie musimy poddawać je takim próbom, że przestaniemy być tkliwi i mili, dla siebie nawzajem.
R - Rozum w miłości bywa wyłączony. Nie zawsze to co serce czuje, rozum w słowa przyoblec umie. I dlatego czasem ta miłość tak niezrozumiała jest. Jeśli jednak na rozumie będziemy się opierać w tym uczuciu, to nie będzie to prawdziwe... raczej układ jakiś.
S - Seks - łączy się z miłością choć istnieje też bez niej. Miłość nie sprowadza się wyłącznie do zaspokajania popędów... jeszcze trochę przyjaźni mieć powinna w sobie. Wtedy gdy młody człowiek staje się stary to przynajmniej... to przynajmniej nie czuje się zagubiony... wie na czym stoi... na trwałym fundamencie tego co wypracował przez lata. Lubienie, troszczenie się, zrozumienie połączone z wygibasami ;-)... nie one same.
Ś - Ślepa miłość być potrafi... jedna mnie tak zaślepiła jak poranne czerwcowe słońce, choć to w lipcu było. Zamknęłam ją w dłoni jak motyla, który na chwilę na niej przysiadł. Nie chciałam otworzyć tej dłoni.  Nie zwracałam uwagi na to, co inni mówią... kochałam pomimo wszystko co usłyszałam, a potem (co gorsze jeszcze) pomimo tego czego doświadczałam. Byłam jak w ciemnych okularach... gdy je zdjęłam Stara już byłam, ale jeszcze zdążyłam zrozumieć (a na zrozumienie nigdy nie jest za późno;-)), że życie w siódmym niebie to nie jest prawdziwe życie. W miłości trzeba opierać się na prawdzie i tej nie może zabraknąć w żadnym związku. I wtedy może nie będzie tak kolorowo, ale można wtedy odkryć (kiedyś) jeszcze większe szczęście.
T - Tajemnica, potrzeba prywatności to jest prawdziwa miłość... kupiona przez internet... na dyskotyce przypadkowa, czy gdzieś przy leśnej drodze trafiona... to nie miłość! To "kochanie"? Nie! To próbowanie. To czasem też dramatyczna chęć zostania dostrzeżonym. Nikt nie chce być sam. Stąd u młodych i nawet starych... te dowcipy, uśmiechy, gesty, które odgrywamy by nie zostać sami.
U - Umrzeć można za życia, gdy odejdzie ktoś kochany i tego nie da się wytłumaczyć... wszystko się zmienia i działa inaczej. Żadne uspokajające słowa nie ukoją... tego się nie da opowiedzieć jak zmienia ta sytuacja życie...
W - Wierność - to przyjaźń. Przyjaźń - to prawdziwość. Nie osuszanie łez tylko zgoda na ich wylewanie. Przywracanie radości życia i dzielenie klapy niepowodzenia. Mieć skarb i broń w jednym... to jest miłość, gdy uczestniczy się w szczęściu i rozpaczy drugiej osoby. I w jednym i drugim jest się tą upragnioną osobą.
Dodałałabym jeszcz spejalne W... Wolność... nikt nie jest własnością niczyją... nie ma takiej prawdziwej miłości, która ma prawo do zabierania wolności... Bez wolności nie ma godności. Tak kochać by nie naruszać godności drugiej osoby... jej tożsamości. Da się :-))
Z - Zranić w miłości można bardzo łatwo. Czasem zwykły drobiazg: jakieś spojrzenie od niechcenia, jedno za dużo słowo do tego wypowiedziane w gniewie, a czasem przejmująca chłodem obojętność, niezrozumiałe milczenie... jakieś nieważne szczegóły... a jednak? Zastanowić się warto zanim sprawi się ból swoją nieświadomością przez zbytnie skupienie na sobie. W miłości warto być na drugim planie... w tedy się od niej więcej dostanie :-)
Żal - Żal łączy się (czasem tak bywa) z miłością... łączy się też ze smutkiem i tęsknotą... a ja nie chcę smutku, więc nie żałuję niczego. I nie będę! Ci kochający mnie, co zeszli wcześniej z tego cudownego świata niż ja - zrozumieją to z pewnością, bo wiedzą, że codziennie o nich wspominam z czułością i radością, że w moim życiu byli. Ci. którzy mnie zdradzili... choć kochałam ich z całej siły... to ich jest kłopot, że mnie nie docenili... Mój żal niczego nie zmieni...

Teraz jestem kochana nie za to kim jestem, ale pomimo tego kim jestem. Szczęściara! Poznałam miłość, ciągle ją poznaję, ciąglę mam apetyt na nią, ciągle jestem nienasycona nią... i wiem, że tak już mi do końca zostanie.

Znajdzie się tysiąc powodów by nie pchać się jednak w żadne miłości, ale miłość jest właśnie jednym z najważniejszych elementów tworzenia własnego szczęścia, więc po prostu... nawet nie wiem jakby nas czasem bolało to uczucie - nie możemy go od siebie odrzucać.





8 komentarzy:

  1. Przepiękny post. Miłość to coś najpiękniejszego co może nas w życiu spotkać. Przepięknie Pani wygląda. Płaszczyk w połączeniu z tym szalem obłęd- bardzo mi się podoba.Miłego dnia. Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujące dywagacje.Z większością Twoich spostrzeżeń się zgadzam. Pozdrawiam i trwania w miłości życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą, nie jest bezwstydna,
    nie szuka swego, nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje."
    Dorotko świetny tekst :) pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie piszesz o miłości i - jak zwykle - pięknie wyglądasz:) Te kolory! Idealne na tą porę roku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A niektórzy mówią, że miłość jest przereklamowana. Ale nie mają racji.
    A mnie bardzo podoba się ta elegancka dziewczyna w jesiennych liściach.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękna analiza miłości, w pełni się z nią zgadzam.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń