wtorek, 7 lutego 2017

Rumalaya żel przeciwbólowy

"Boli mnie głowa, ręce i nogi. Mięśnie, kości, paznokcie, włosy, zęby i serce. A najbardziej dusza."
Anna Onichimowska, cytat z książki "Hera, moja miłość"

Mimo, że to właśnie ból duszy bywa najbardziej paraliżujący i obezwładniający... wszelkie bóle kostne także utrudniają prawidłowe funkcjonowanie. Budzą niechęć, apatię i przede wszystkim irytację "Cholera! Dlaczego ta głupia noga nie może przestać mnie boleć?!". Zadaję sobie to pytanie w każdy wtorek, czwartek i sobotę, ponieważ w poniedziałki, środy, piątki i niedziele pytam inaczej... "Co za cholerny kręgosłup?! Grrr!". 😉

Minęło ponad dwadzieścia lat odkąd wylądowałam z nogą w gipsie, a lekarze grozili mi amputacją i (o zgrozo!), że nie będę mogła chodzić już nigdy w szpilkach. Na szczęście się mylili, a jednak noga często puchnie, a ból utrudnia mi normalne funkcjonowanie. 
Do tego jeszcze doszły zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa na odcinku lędźwiowym i szyjnym (i co z tego, że ortepada za każdym razem kiedy mnie widzi, a ma to miejsce co jakieś pół roku... nie może się nadziwić, że jeszcze chodzę, skoro i tak czas oczekiwania na operację wynosi 5-7 lat ;)). No i nie pozostaje mi nic innego jak ratować się maściami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi takimi jak Rumalaya.



Maść stworzona przez firmę Humalaya jest polecana dla osób z problemami bólu stawów i pleców, reumatoidalnym zapaleniem stawów, zmianami zwyrodnieniowymi kręgów szyjnych, rwą kulszową, zmianami zwyrodnieniowymi kręgów lędźwiowych i kręgosłupa, zwyrodnieniem stawów, artretyzmem, zespołem sztywnych barków, dną moczanową. Zwalcza bóle, sztywność, działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo i co najważniejsze... naprawdę przynosi ulgę. 

Po bardzo dobrych doświadczeniach z pastami i mydłami Himalaya, postanowiłam sięgnąć po maść ich autorstwa, która jest w 100% naturalna i co najważniejsze – sprawdza się. Jedynym minusem jest dosyć mała tubka... (zaledwie 30 g), z której przy częstym smarowaniu (zaleca się smarować bolące miejsce 3-4 razy dziennie) maść stosunkowo szybko znika. Nie mogę jednak zapomnieć o jej drugim ogromnym plusie (oprócz tego, że przynosi ulgę), czyli o fakcie, że nie pozostawia smug ani białych śladów, co niejednokrotnie przy innych maściach przeciwbólowych bywało dla mnie dosyć kłopotliwe (brudne ubrania, prześwitująca maść, plamy). I zdecydowanie za sprawą ziołowej mieszanki pięknie pachnie. 

I mam być szczera? Mam nadzieję, że ta krótka opinia nie przyda się nikomu z Was! Oby jak najdłużej Rumalaya i inne przeciwbólowe maści nie musiały znaleźć się w Waszych łazienkach / kosmetyczkach / w szufladkach szafek nocnych. 

PS. To idę się wsmarowywać... 😉

47 komentarzy:

  1. Zdrówka życzę jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie. Zdrowie najważniejsze:-)

      Usuń
  2. Mi nie jest on potrzebny na szczęście :) ale wiem komu bardzo się przyda i przyniesie ulgę więc z chęcią go polecę. Pozdrawiam i obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci nigdy nie był potrzebny. Trzymam za to kciuki:-)

      Usuń
  3. Właśnie się na ich newsletter zapisałam - to dzięki Tobie ;)
    Maść idealna dla mojej mamy, może by jej pomogła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bym chciała, różnie na różne osoby oddziaływać może ten sam preparat. Ale liczę, że nie zawiodę tym poleceniem. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  4. Dużo zdrowia życzę, a maść zapiszę sobie, też miewam czasami bóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z życzeń zdrowia zawsze bardzo się cieszę. To taka kumulacja dobrej energii. Buziaki i zdrowia oczywiście:-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na kimś innym też się sprawdzi:-))

      Usuń
  6. Czasem taka maść się przydaje, zapamiętam nazwę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele używałam, z różnym skutkiem, ale ta mnie nie zawiodła...ma u mnie plus:-)

      Usuń
  7. Genialne podsumowanie posta! Ja też mam nadzieję, że nieprędko będę musiała sięgnąć po taką maść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego życzę Ci z całego serca...jak najdłużej od kupowania tej czy innych maści na dotkliwości bólowe.Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  8. Zdrówka życzę. Zapisałam nazwę maści, bo CUŚ ostatnio mnie męczą różniste bóle........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech id te bóle w cho...ę, oby jak najdłużej nie trzeba ich przepędzać maściami. Zdrówka:-)

      Usuń
  9. jednak na wypadek wszelki warto wiedzieć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...szukanie i wypróbowywanie różności to prędzej człowieka wprawi złość ni uleczy obolałą kość:-)Lepiej wiedzieć, co pomoże bez wykonywania nieraz wielce kosztownych prób:-)

      Usuń
  10. Na szczęście nie mam potrzeby stosowania takich maści, ale dobrze wiedzieć, że jeśli kiedyś zajdzie taka potrzeba to można znaleźć dobrą. :)
    Życzę bardzo dużo zdrówka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie nadeszła wcale, ale wypadki chodzą po ludziach więc warto wiedzieć, co i jak.Zdrówka na każdy czas:-)

      Usuń
  11. Znam tę maść, poleciła mi ją znajoma.
    Życzę dobrego samopoczucia i zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pomaga to dobrze. Wzajemnie samego dobra:-)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Moja noga i kręgosłup też się cieszą. Pozdrowionka:-)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Kup, kup, jak mu pomoże to będziesz miała u niego plus...pozdrawiam(również dziadka):-)

      Usuń
  14. Czasami tego typu żele są niezbędne, muszę mieć jakiś w apteczce na zaś. Tego nigdy jednak nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym, żeby były mi zbędne, ale jak już stało się, że inaczej jest, to dobrze, że wynalazłam ten:-)

      Usuń
  15. Mam ją w domu i bardzo jestem z niej zadowolona, jak i ze wszystkich sumplementów i kosmetyków Himalaya. Polecam równie przepyszne herbaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znajduję u Ciebie aprobatę dla mojej opinii. Spróbuję herbat, bo jestem uzależniona od różnistych... nie lubię tylko czarnej:-)

      Usuń
  16. Mam nadzieję, że szybko nie będę jej potrzebowała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za to póki co, trzymam kciuki. Buziaki:-)

      Usuń
  17. Mam nadzieję że nie będę musiała jej używać, swoją drogą warto mieć.. tak na wszelki wypadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś nigdy temat wyboru maści przeciwzapalnych i przeciwbólowych,,,nigdy, przenigdy Cię nie dotyczył:-)

      Usuń
  18. Nie miałam tego produktu, jednak będę miała go na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobra...dla mnie. Mam nadzieję, że i innym osobom może pomóc:-)

      Usuń
  19. Bardzo lubię pasty do zębów z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle razy chciałam kupić i skończyło się na "chciałam" Ale niewątpliwie kiedyś spróbuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na Himalaya uważam. Niby to naturalne produkty, ale można w nich spotkać mało ciekawe składniki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również często sięgam po naturalne specyfiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne stosowałam, ale teraz cenię sobie najbardziej te naturalne. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  23. Ja używam Sulphur Reumożel. Mam 36 lat i zwyrodnienie od 30-tki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi przykro, taka młoda jesteś i już cierpienia. Pozdrawiam bardzo gorąco. Trzymam za Ciebie kciuki:-)

      Usuń