czwartek, 16 lutego 2017

Rozmowa... dwóch pań... o niczym.

Kapelusz - 10 zł (Carrefour)/ Okulary - 10 zł (Reserved)/ szaliczki - 4 zł (sh)/ płaszczyk H&M (sprzed lat) / spodnie New Look - 5 zł (sh)/ buty Venezia - 12 zł (sh) / bluzka George - 2 zł (sh) / skórzana torebka z dawnych lat :) 
  • Wiesz, że my dwie razem mamy 120 lat ?
  • I co z tego?
  • ... zamawiamy 2 lampki wina ...
  • ... dalej nie rozumiem... jeszcze się nie napiłaś, a już gadasz od rzeczy...
  • Gdyby założyć, że wiek przy stoliku, żeby go obsłużyć przez kelnerkę nie może być w sumie niższy niż 120 lat, i w założeniu, że każdy musi być dorosły, to musiałoby tu siedzieć 6 osób po 20 lat, albo... hmm... musiałybyśmy na jeden raz zamówić 6 lampek wina.
  • Wyjątkowo nudzisz... masz jakąś obsesję wieku, o coś z tym winem chodzi?
  • Właśnie, nie o wiek mi chodzi... po prostu dla sześciu osób wyszłoby więcej wina na jedną kolejkę, a przez to drożej.
  • Ale weselej by może było?
  • ...nie sądzę... więcej osób, to więcej możliwości pokłócenia, kto w rezultacie płaci za rachunek... Tak sobie myślę, że lepiej jest jak jest.
  • ... masz rację, dzisiaj ty płacisz... to już ustalone.
  • Kto to ustalił, przecież to ty mnie zaprosiłaś, to płacisz.
  • Zaprosiłam cię na kawę, nie wino.
  • O czym my tu właściwie gadamy?
  • ... o tym jak porażkę przekuć w sukces... 😊
  • ... że niby ten nasz wiek to porażka jest? A sukces gdzie widzisz?
  • ... że mniejszy rachunek zapłacimy, albo w najgorszym razie taki sam, ale przy większej ilości wypitego wina...
  • Wiesz, ty już lepiej nie pij więcej, bo niby wesoło, a gorzko jakoś brzmisz i jakieś pokręcone wygłaszasz teorie.
  • Tak się zastanawiam, bo piszę tego bloga i już nie wiem o czym, tyle bym chciała, a w głowie pustka...
  • Napisz jak żyć, przeżyłaś tyle.
  • A co, ja jestem premier, by odpowiadać na takie pytania?
  • No, ale gdyby ktoś ci zadał pytanie... Stara Kobieto jak żyć? To co byś odpowiedziała? Przecież nie zignorowałabyś pytającego, obojętnie ktokolwiek byłby to.
  • Powiedziałabym..., że....że...
  • No dalej... świetnie ci idzie...
  • Rozkręcam się, tamten premier nie wiedział, dzisiaj pani premier też nie daje odpowiedzi, a ja mam tak strzelać bez zastanowienia...
  • Zastanów się... poproszę jeszcze dwie lampki wina – Ewa zwróciła się do kelnerki mrugając do mnie porozumiewawczo... podzielimy się rachunkiem.
  • ... w jakiej proporcji ? - szybko wpadłam jej w słowo, uśmiechając się chytrze.
  • ... nie uciekaj od odpowiedzi (zbaczając z tematu), nie czekaj na natchnienie, zacznij to ono samo znajdzie ciebie.
  • Okey... nie ma recepty na życie, nie ma metody, przepisu, który by można zastosować, żeby dojść do zrozumienia jak w tym świecie pełnym chaosu, nieładu, którzy stworzyli właśnie ludzie, żyć. Ci ludzie, którzy żyli niedawno i bardzo dawno jeszcze przed tymi i my teraz właśnie. Nie można się nauczyć właściwego postępowania, bo dla każdego czymś innym są odpowiednie zachowania. Świat ten, który nas otacza jest zbiorem kawałków, fragmentów, cząstek i wszystko to jeszcze podzielone na religie, grupy społeczne, ekonomiczne, odrębne wrażliwości, to wszystko w środowisku przemocy, wojen, terroryzmu, rywalizacji,brutalności, nienawiści, chciwości, zakłamania, zawiści, braku empatii, hipokryzji i można wymieniać by długo. I co jak mi idzie?
  • Piętrzysz problemy. Za chwilę zaczniesz zastanawiać się jak je rozwiązać, a przecież nie o to chodzi... skup się na tym, co ty możesz, co zrobiłaś, że przeżyłaś i jak dalej sobie radzisz?
  • Na przykład... oddzielam problemy od niedogodności, staram się jak najszybciej naprawiać błędy, kiedy je popełniam(?)
  • Już lepiej, ale to takie drobiazgi wymieniasz... coś konkretnego mi daj.
  • Życie to strumień zdarzeń, a w zdarzeniach wielość rożnorodna kropelek, to są te drobiazgi, które tworzą cały strumień. Moc jest w tym całym zbiorze. Nie umyjesz się w jednej kropelce, nie wykąpiesz w dwóch. Nie uda ci się przeżyć życia nie należąc do świata, odgradzając się od ludzi. Jesteś częścią tego ludzkiego nieładu i tu masz rację nie można traktować życia jak problemu.
  • Ciągle jednak mówisz o życiu jak o zamęcie, jakimś brzydactwu i nieogarnionym złu... i to nie jest problem?
  • Nie słuchasz mnie. Lepiej nie pij wina już i skup się. Mówię o tym jak wygląda świat rzeczywisty, który znamy z mediów, bo przecież każdy z siedmiu miliardów ludzi na świeci odbiera go inaczej i inaczej ten świat doświadcza jego. Każdy musi się w tym odnaleźć, mieć swój własny stosunek do tego co dzieje się. Jeśli każde indywidualne odbieranie dotyczących nas spraw będzie zgodne, harmonijne wprost z tym co myślimy, czujemy i jak oddziałujemy taką postawą na innych, to życie będzie przyjemnością. Gdzieś, kiedyś przeczytałam, że życie w 10 procentach składa się z tego, co nam się przydarza, a 90 z naszych reakcji, na to co się zdarzyło.
  • Skomplikowane to jakoś... podaj jakiś przykład
  • Są na ten przykład rzeczy, które należy zrobić, takie które trzeba zrobić lepiej, albo takie, których nie trzeba robić wcale. Jak będziesz wiedziała, które są które... nie tylko zaoszczędzisz czas (czas to pieniądz), ale i weselej ci będzie.
  • A'propos pieniędzy... już chyba wypiłyśmy po lampce, za każdą z tych sześciu osób, gdyby tu w sumie były, gdybyśmy były młodsze, pamiętasz początek rozmowy?
  • Jeszcze tak...to jeszcze po kolejce. Zawsze trzymam w portfelu zaskórniaka w razie nagłego wydatku na lekarstwo, zepsute coś tam...
  • ... i wino ze mną?
  • Właśnie to miałam powiedzieć.
  • Zawsze tak mówisz wprost. To dobrze, należy rzeczy i sprawy nazywać właściwie i nie mylić wędkarza z rybakiem, i pistoletu z rewolwerem.
  • Wow...widzisz, dołożyłaś następną kropelkę.
  • Raczej zrobiłam duży łyk.
  • Mówiłam o kropelce składającej się na strumień życia...
  • A ja zastąpiłabym kropelki łykami, będzie szybciej... zamawiamy jeszcze?
  • Żyje się raz, ale trzymając zasad i niekoniecznie szybko... od dwudziestu lat przestało mi się śpieszyć, i to jest przyjemne.
  • Mam zasadę aby nie przerywać sobie przyjemności...
  • Dlatego lubisz długo spać?
  • Wszystko wydaje się lepsze, gdy człowiek się wyśpi... Widzisz te młode dziewczyny przy stoliku w rogu, patrzą na nas ironicznie i z góry.
  • Nie przejmuj się, one patrzą ze swojej młodej perspektywy zapominając, że kiedyś zajmą nasz stolik i dzisiejszy dzień się na nich wtedy odbije. To pewne jest. Nigdy nie ignorowałam starszych ludzi i do każdego odnosiłam się z szacunkiem. I to dziś do mnie wraca.
  • Mhmm...właśnie widzę. Podejdź do nich i powiedz im to......
  • Co, że brak im dojrzałości, a ty się wściekasz, bo to na nie patrzą ci kolesie vis-a-vis, a ty im zasłaniasz obraz i...
    Przestań, lepiej podziel się ze mną tym co wiesz, a ja o tym napiszę post.
  • Co z tego dzielenia będę miała?
  • To sposób na osiągnięcie nieśmiertelności. No dodaj jeszcze jakąś swoją cząstkę do odpowiedzi na pytanie... jak żyć?
  • Nie wydaję wszystkich pieniędzy co do grosza, nie wierzę we wszystko co inni mówią, płacę na czas rachunki, a jak nie mam to wysyłam wyjaśniającego maila.
  • Zdarzyło ci się tak?
  • Nie, ale tak bym zrobiła gdyby to mnie dotyczyło. Wydaje mi się to uprzejme i słuszne.
  • Nie sądzę, żeby na przykład takiej elektrowni zależało na twojej uprzejmości... raczej kasa się dla nich tylko liczy...
  • Tam też pracują ludzie.
  • Tam rządzi system (on nie ma serca), ludzie go tylko obsługują i na niego powołują, jeszcze dokładają procedury.
  • Nie szkodzi, bycie sobą i wyznaczanie swoich reguł to jest też sposób na życie. Dawanie ludziom więcej niż się spodziewają, zauważanie ich, to dawanie im poczucia wartości.
  • Tak, a to radosne uczucie jest kiedy dajesz komuś odczuć, że ważny jest dla ciebie. Wtedy on tym samym odwdzięczy się i łatwiej jest. Od kiedy poczęstowałam listonosza zupą, bo żal mi się go zrobiło... na dworze ziąb (on z czerwonym smarkającym nosem) i poznałam jego historię, to nie muszę już po każdą przesyłkę biegać na pocztę... nawet tą gabarytową przynosi mi do drzwi. I znowu łatwiej żyć.
  • Normalnie skorumpowałaś listonosza... 😉
  • Ty nie pij już więcej... zaprzyjaźniłam się, to wspaniale.
  • A latem będziesz częstować go lodami, bo gorąco będzie?... 😉
  • hahaha... to miły facet... teraz pracuje w innym rejonie, ale wciąż mamy ze sobą kontakt... nawet mi półki zamontował na ścianie...
  • Zmienił rejon, to znowu biegasz po przesyłki na pocztę... 😆
  • Nie, powiedział o mnie swojemu następcy i tak dobra relacja się przedłuża... życzliwość jest zaraźliwa. Życzliwość daje spokój i wewnętrzną siłę. Naprawdę się opłaca. To też fragmencik scalający moje życie.
  • Masz rację, to też kawałek życia. Twojego. Tak je ułożyłaś, żeby każdy był twoją siostrą lub bratem.
  • Przyjmuję do wiadomości, że niezależnie od tego ile razy miałam rację, kiedyś nie będę jej miała.
  • Właśnie nie miałaś.
  • Co?
  • Od początku byłaś przekonana, że nie wiesz o czym pisać post i nie znasz odpowiedzi na pytanie - jak żyć... a przecież trochę o nim porozmawiałyśmy... i masz już post.
  • ...tak myślisz? To może jeszcze bym dodała, że trzeba (i warto) w życiu podejmować ryzyko dla miłości i sukcesu.
  • Daj spokój już. Zaraz zaczniesz rozprawiać drobiazgowo na temat sukcesu, a tu trzeba kończyć już spotkanie. To w jakim nominale masz tego zaskórniaka w portfelu?
  • Wiesz co, olśniło mnie... wiem jak żyć, a raczej jak dotrzeć do prawdy co czynić by łatwiej żyć!
  • Trzeba już płacić i iść, ale jestem w dobrym humorze, więc jeszcze po jednym winku i mów.
  • To proste... trzeba obserwować... jak płynie rzeka i jakie musi pokonać przeszkody by do morza ujść; jak kręci się koło i raz jego część jest w górze, raz w dole; jak wieje wiatr i zbiera burzę; jak kwitnie pomidor i z zielonego w czerwoność przechodzi, i spada na ziemię; jak jedziemy samochodem i wydaje nam się, że samochód nie da rady pokonać wzniesień, a im bliżej podjeżdżamy tym droga się wyrównuje, i pokonujemy ją bez trudu..
  • To proste, trzeba uczyć się, wyciągać wnioski........... i portfel. Przyjemności kosztują... 😉
















100 komentarzy:

  1. Fajnie wyglądasz i tak niewiele potrzeba :) czasami mały drobiazg miłe towarzystwo i przysłowiowa lampka wina i już świat jest piękniejszy :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety, wino i śpiew, i już nam niczego więcej nie trzeba:-)))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie ma wyjścia...czas się kurczy... trzeba go wykorzystać:-)

      Usuń
  3. Lubię wpadać na Twojego bloga... :-)
    Fajnie piszesz i świetne zdjęcia można pooglądać. :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wielce się cieszę :-) i dalej zapraszam. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Bardzo lubię tu zaglądać :) super stylizacja no i oczywiscie zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia to zasługa fotografki, która jest uparta. Dziękuję za pozytywne przyjęcie i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  5. sporo mądrości padło w tym wpisie:) lampka winka musiała smakować wyśmienicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super...wino na dworze... to było niesamowite...ludzie spoglądali i nie wiedzieli o co w tym wszystkim chodzi... to z kolei zabawne było. Uściski gorące:-)

      Usuń
  6. No zdjęcia po prostu wspaniałe :D Tyle pozytywnej energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotografka dobra i wyrozumiała. Dziękuję za dobry odbiór. Ściskam serdecznie:-)

      Usuń
  7. Super sobie pogadałyście:)))wyglądasz świetnie:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie i inne rozmowy, to sól życia...dla mnie przynajmniej:-)) Gorąco ściskam:-)

      Usuń
  8. Takich ludzi mi trzeba! Szkoda, że się jeszcze nie spotkałyśmy. Winkiem nie pogardzę, energią się poczęstuję, a styl będę podziwiać. Serdeczności przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy faktycznie stuknęły się kieliszkami i pogadały "o niczym". Zapraszam do Poznania jak najprędzej:)) jak najpoważniej. Ściskam:-)

      Usuń
  9. Wyglądasz świetnie i tryskasz pozytywną energią. Podoba mi się Twoje podejście do życia i wiele ludzi powinno się Tobą inspirować :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas się kurczy trzeba jak najbardziej go wykorzystać i przyjemność z tego czerpać. Lepiej umrzeć ze śmiechu niż z goryczy... Serdeczności ogromne:-)

      Usuń
  10. Pięknie napisane,kobieta pełna życia i tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar nie popuścić sobie ani trochę. Buziaki serdeczne! :-)

      Usuń
  11. Masz naprawdę talent do pisania, wiesz? :) Twoje teksty czyta się lekko i przyjemnie, na dodatek skłaniają do refleksji. Fotki świetne, pozytywne :). Dla niejednego mogłabyś być wzorem :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się Tobie podoba, a fotki to zasługa mojej najmłodszej córki, która robi mi te zdjęcia aparatem telefonicznym. Kiedyś kupię prawdziwy aparat i będzie mogła lepiej się wykazać. Serdeczności:-))

      Usuń
  12. Najważniejszy optymizm :) A winko na spacer wyciągnęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym winkiem to było nie lada utrudnienie, ale udało się. Pozdrowionka:-)

      Usuń
  13. Bardzo obszerny i głęboko przemyślany post. Czerwone wino lubi pokojową temperaturę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było różowe wino ;-) Kiedyś piłam czerwone, a teraz przeszłam na białe i różowe...najlepiej wytrawne. Buziaki:-)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Kupiłam go przy okazji zakupu kurczaka;-) w Carrefour, był ostatni dlatego tak tani...znowu miałam farta:-)

      Usuń
  15. Całkiem sporo przemyślanych rad w tekście przemyconych ;-DDD Tak,każdy sam musi się odnaleźć w tym świecie a życzliwość wobec siebie i innych oraz poczucie humoru najlepiej pomagają :-DDD Fantastyczne zdjęcia :-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzliwość zawsze się sprawdza,a bez poczucia humoru trudno jest żyć...malkontenci mają źle. Dzięki za miły komentarz i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  16. Dużo się mogę od Pani nauczyć :)))) pozytywnie!
    Aż narobiła mi pani smaka na winko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, cieszę się:-) Co do winka, to fajnie, że ktoś wymyślił, że dzięki fermentacji możemy pić nie tylko wodę;-) Pozdrowionka.

      Usuń
  17. Ciekawa rozmowa przy lampkach wina. Dla mnie też ważna jest ludzka życzliwość i obserwacja świata oraz tego, co się wokół nas dzieje. Zdjęcia są świetne, masz dobrego fotografa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... tak mój fotograf ( całkowicie własna córka;-) licealista) to moja duma i sprawdza się nie tylko w kwestii fotografowania(tu pozwoliłam sobie na małą prywatę) Serdeczności:-)

      Usuń
  18. Przyjemnie się czyta takie szczere rozmowy :) Piękny kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że Cię zainteresowałam. Pozdrawiam bardzo serdecznie! :-)

      Usuń
  19. Swietne zdjęcia. Przyjemnie oglądać tak pozytywną i ładną osobę. Wiek nie gra roli, trzeba umieć korzystać z każdej chwili, bo czas szybko umyka. Jak widać Ty to potrafisz. Fajny post, wszystkie Twoje posty są ciekawe... zyciowe:)Zawsze coś dla siebie z nich można uszczknąć:)
    Pozdrawiam serdecznie, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aniu za uznanie...to dla mnie wiele znaczy. Pozdrawiam gorąco! :-)

      Usuń
  20. Piekne zdjęcia:) fajne pogaduszki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest radość i emanuje od Ciebie energia.
    Pięknie napisane, zmuszasz do refleksji nad życiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć na bieżąco refleksje, żeby nie obudzić się ze zdziwioną miną, że coś ważnego przeoczyło się i jest już za późno... Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  22. Uwielbiam czytac Pani opowiesci. Swietne porównanie do płynacej rzeki. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mnie tak odbierasz...będę dalej pisać, choćby tylko dla Ciebie. Buziaki:-)

      Usuń
  23. Jest w Pani tyle energii i uśmiechu, że nie jedna kobieta może pozazdrościć :)
    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środku jakieś diabełki mnie łechtają i to wszystko przez nie,albo dzięki... zależy jak na to spojrzeć. Uściski:-)

      Usuń
  24. Zgadzam się- szczególnie z tym,że trzeba być życzliwym , obserwować i wyciągać wnioski. Piękna sesja! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzliwość prosta jest i nie wymaga żadnego nakładu...trochę uśmiechu plus empatii dwa gramy i .. i już cudowniejszy robi się świat. Pozdrowionka:-)

      Usuń
  25. Ciekawe, fajnie się czyta. ;) Super zdjęcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe słowa, to radość dla mnie wielka:-)

      Usuń
  26. Wiesz Dorotko, zawsze się zastanawiam - czy wolę Cię czytać, czy podziwiać zdjęcia. I nie potrafię odpowiedzieć. Jesteś naprawdę niezwykłą osobą i tyle mogę się od Ciebie nauczyć - dziękuję!
    Serdeczne uściski i pozwalam sobie wirtualnie stuknąć się z Tobą lampką wina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu Kochana, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy wspólnie napiły się wina, siedząc naprzeciwko siebie. Zapraszam serdecznie, będzie mi niezmiernie miło. Wyraź tylko chęć, a usiądziemy i wspólnie pogadamy "o niczym" Zrobię też tiramisu;-) Tymczasem buziaki serdeczne:-)

      Usuń
    2. Dorotko, dziękuję za te słowa, które tym bardziej są jak miód na serce, bo leżę powalona grypą i czuję się fatalnie.

      Usuń
  27. Bardzo mądry tekst, z mądrą puentą. Szkoda, że dzisiaj tak mało kto stosuje się do tych kilku, zdawałoby się prostych, a jednak bardzo ważnych sposobów na życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzą ludzie, pędzą i w tym pędzie działają jak roboty...no cóż, takie nastały czasy. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  28. Świetny post! Bije pozytywną energią :)
    Pozdrawiam.
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra energia do wszystkiego jest potrzebna i ułatwia życie:-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  29. Świetnie napisany post, ąz w niektórych momentach sie usmiałam :D Świetnie wygladasz!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki za miłe słowa:-) Uściski:-)

      Usuń
  30. Świetna stylizacja, cudowne zdjęcia :) Uwielbiam tutaj zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby nie minęła Ci ta chęć wpadania do mnie. Jest mi bardzo miło:-)

      Usuń
  31. Ciekawy mądry wpis. Super stylizacja! Pozdrawiam serdecznie!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu za serdeczne słowa:-) Ściskam gorąco:-)

      Usuń
  32. Świetne miejsce do zdjęć! Takie szerokie schody :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...dobre miejsce... fotografka je wymyśliła...Twoje i jej zdrowie:-)

      Usuń
  33. Ważne tematy, ważne rady. Przeczytałam z zainteresowaniem i pooglądałam z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zapraszam na dalsze czytania i oglądania:-) Pozdrowionka!

      Usuń
  34. Gdzie się Kobieto ukryłaś???:) Blog powinien nazywać się Szalona Kobieta i ja a nie Stara Kobieta i ja!! Pozdrawiam i miłego weekendu.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mnie rozbawiłaś serdecznie...Stara Kobieta zmieni tytuł bloga jak skoczy na bungee;-) Dziękuję za miły komentarz i buziaki ślę:-)

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Tak... wygrałabyś konkurs, gdyby został ogłoszony;-) :-))

      Usuń
  36. Bardzo fajny wpis! I dobrze napisane, że kiedyś młodsze osoby zajmą ten stolik starszych osób. A metody na życie nie ma, ale portfel lepiej mieć hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel przydaje się pod warunkiem, że zawartość jego to nie tylko zdjęcia, rachunki, karty lojalnościowe ;-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  37. Wiem, że trzeba to, trzeba tamto, ale nie zawsze wszystko wychodzi. Szczególnie gdy w człowieku jest mało radości, wtedy nawet to "trzeba to, trzeba tamto" bardzo denerwuje. Super zdjęcia. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie bywa wkurzające, a jak jeszcze boli ząb, to najbardziej spokojnemu człowiekowi przychodzą do głowy mordercze zamiary:-) i radość zabija się sama. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  38. Bardzo fajnie napisany post :) Zdjęcia mają taki świetny klimat <3
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam podwyżkę fotografce (tylko najpierw muszę zacząć jej płacić;-).

      Usuń
  39. Rozmowy dwóch kobiet zawsze są inspirujące i mądre :) i nabrałam ochoty na wino!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochota na wino świadczy o ochocie na życie...jestem ZA:-)

      Usuń
  40. Bardzo fajny wpis :) Zazdroszczę ci takiego pozytywnego nastawnia do życia :) Piękny kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  41. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wdzięczna jestem za zrozumienie:-)

      Usuń
  42. Świetny wpis.Jak zawsze bardzo pozytywnie u Ciebie. Bardzo ładna stylizacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczywistość jest taka, jak każdy widzi to trzeba coś zrobić by ją zmienić... najlepiej zaklinać ją uśmiechem. To daje bardzo dobre efekty:-)))

      Usuń
  43. Zabawny wpis. Jak zwykle stylizacja z pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się by swoimi wpisami rozjaśnić to co zbyt ciemne i ubarwić co tylko szare i bure jest:-)

      Usuń
  44. Właśnie pije winko więc zdrowie pięknych pań.
    Zdjęcia świetne no i wpis również :)
    Pozdrawiam i życzę miłej soboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak przed kilku laty w mieszanym towarzystwie, w którym też byłam...jedna z pań wzniosła kieliszek z winem z toastem: zdrowie pięknych pań! Na to jeden z panów zapytał: a panów? A owszem ... odpowiedziała...zdrowie też panów...jak przyjdą...dopowiedziała ze śmiechem. Zabawnie to wyszło i wcale nie zmroziło atmosfery, bo to w gruncie rzeczy faceci z poczuciem humoru byli:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  45. Chwilami jestem gadatliwa, ale Ty byś mnie przegadała:))
    A stylówka wspaniała! Kolorystyka i kapelusz, to jest TO!!!
    No i ta energia buchająca od Ciebie! Super!!!
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z Tobą zgodzić w kwestii gadania(zupełnie poważnie)...mój pan stomatolog mówi do mnie: przepraszam, ale teraz na chwilę musi pani przestać mówić i otworzyć buzię...to naprawdę tylko chwilkę potrwa. No trudno...myślę sobie ...jakoś wytrzymam, robię to w końcu dla zęba, z którym jestem bardzo emocjonalnie związana. Jemu niestety moje gadanie o mojej szczerej sympatii, zupełnie nie wystarcza...on pragnie borowania i w kanały zaglądania...hmm...okropność. Dziękuję za uznanie i pozdrawiam serdecznie:-)))

      Usuń
  46. Witaj Kochana, czytam Twoje posty i tak sobie myślę czy Ty nie zastanawiałaś się kiedyś nad tym , żeby pisać książki czy opowiadania i je publikować, bardzo fajnie piszesz, masz ciekawy styl, poczucie humoru i wspaniałą wyobraźnię, myślę że trafiałabyś do wielu ludzi, Twoje nastawienie do życia i otaczającej rzeczywistości jest niezwykle pozytywne. I jesteś niezłą modelką odzianą zawsze w dobrze zestawione kreacje, ze zdjęć emanuje szczęście i radość - coś pięknego, taki pozytywny i czarujący klimat. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzięczna jestem, wdzięczna bardzo i wdzięczna szalenie za tak wspaniałe słowa...teraz przerywam pisanie (serio) i idę sobie poskakać po salonie z tej radości ogromnej jaką mi sprawiłaś. O, wróciłam, dzisiaj skakałam ostrożnie, bo ostatnio tak się ślizgnęłam na panelach... och, och... nie myślałam , że zdolna jeszcze jestem do wykonywania takich figur;-) Fotografie, to zasługa mojej córki, której chce się"tracić" na mnie czas i mobilizuje mnie do wszystkiego. Co do mody, to muszę przyznać, że moje lalki zawsze miały najładniejsze( wśród innych lalek koleżanek) ciuszki i doczekać się nie mogłam kiedy ja wreszcie będę mogła swoje "projekty"wykorzystać na sobie i będę elegancka jak pani z okienka(telewizora). To babcia i mama miały niezwykły zmysł kolorystyczny i poczucie estetyki wyjątkowe. Mama układała swoją bieliznę według kolorów... i dodatkowo jeszcze odpowiednimi wstążeczkami przewiązywała stosiki "niewymownych" z długimi nogawkami, i koszulek.Staniczki leżały jak żołnierki...równo... miseczka w miseczkę, przykryte białą serwetą(gdyby tato zajrzał do szuflady zupełnym przypadkiem, a to niestosowne by było dla jego oczu) Śmieszne już wtedy mi się to zdawało. Teraz takie wspominki budzą we mnie wzruszenie. O kurczę...chyba piszę nie na temat...to od tego podskakiwania, w głowie mi się tematy poprzewracały;-) Ściskam Ciebie gorąco!!! :-)

      Usuń
  47. Tekst świetny, masz talent do pisania :) Cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziękuję, dziękuję....myślę nad wymyśleniem jeszcze większego słowa niż dziękuję, ale jakoś mi nie idzie. W ostateczności, dziękuję raz jeszcze:-)pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetne :) ! Świetny tekst i świetne zdjęcia :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękuję za przemiłe słowa i pozdrawiam gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetnie sie czytało. Tekst zarówno głęboki ,pouczający jak i zabawny z humorem. No i wino musiało być pyszne ;-)

    OdpowiedzUsuń