niedziela, 12 lutego 2017

O zakochaniu w sposób ''zawodowy" (z przymrużeniem oka)

Płaszcz Erich Fend - 25 zł (sh) / koszula Charless Tyrwhitt - kupiona jako nowa 2 zł (sh) / spodnie New Look  (nowe) - 10 zł (sh) / torebka Solar (nowa, jeszcze z metką)  - 5 zł (tzw. pchli targ)

O zakochaniu już wiele powiedziano. Każdy ma inne w tej kwestii doświadczenia i swoje satysfakcje (lub ewentualny brak). Kto nie przeżył jeszcze tego stanu, to chciałby na pewno doświadczyć, a kto przeżył już nawet kilka razy, to nie miałby nic przeciw, żeby powtórzyć ten wyjątkowy moment. Moment, bo zakochanie nie trwa zbyt długo (chyba, że ...
...
ale o tym będzie w zakończeniu) i albo zamienia się w miłość (która bywa trudna, bo już same słowo zawiera... ość 😉), albo odlatuje po prostu w inną stronę i tyle.
Zbliżają się Walentynki, które obchodzone są w Polsce od niedawna, zaledwie od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, ale zadomowiły się u nas bardzo. Zakochani mają swoje święto i w ten jeden dzień mogą jeszcze (jeśli chcą) dobitniej wyrazić swoje uczucia. Choć znam jedną młodą dziewczynę, która w rozmowie o Walentynkach zaznaczyła mi z ogromną werwą, że chciałaby aby ten zakochany w niej chłopak... tego dnia dał jej wolne od jego miłości i pozwolił jej na pobycie w ten dzień w samotności. Wnioskuję, że ona znudzona już jest, on może zbyt zaborczy i stan ich zakochania, albo wszedł w miłość, czyli akceptację (nudną chyba trochę), albo tam (w tym związku) patrzą oboje, ale każdy w inną stronę. Nie będę teraz tego rozgryzać. Wracamy do zakochania jak najbardziej wzajemnego.
Jak określają ten stan przedstawiciele różnych zawodów?
Zacznijmy od A.

A – Astronom uważa, że tylko on (z racji wykonywanego zawodu) patrzy w gwiazdy i zakochani patrzą w nie też... (inni się nimi nie przejmują) i to ich od innych (niezakochanych aktualnie) różni.
B -  Biolog widzi w brzuchu motyle i czuje zapach poziomek, choć za oknem grudzień.
C – Chemik, że to koktajl  dopaminy, oksytocyny, naodrealiny i różnych tam takich. Dopowie, że działa jak narkotyk bez palenia trawki.
D – Dietetyk, że to cudowna kuracja odchudzająca, absolutnie nie chce się jeść
E – Etnograf potwierdza, że nie ma kultur na świecie, której nie dotyczyłoby zakochanie i, że to stan zmieniający najbardziej priorytety życiowe.
- Fotograf... to trudny do uchwycenia obraz, bo ma klimatów różnorodnych wiele, ale jedno pewnikiem jest, że w odbiorze, niezwykle fascynujący, kiedy jeszcze jedną twarz widzi się we śnie po tysiąc razy (i niepotrzebne są fotografie).
G – Gastronom... dla niego zakochanie to ciężkostrawna zupa... połączenie smaku, zapachu, temperatury, aromatu... nie wiadomo jak się skończy jej smakowanie, Dalej będzie chciało się ją jeść czy popróbować inną.
H – Historyk, że wszystko zaczyna się od małego ziarenka i takim ziarenkiem (początkiem) jest stan zakochania, a potem wyrosnąć może z niego kwiat (miłość) i tak się tworzy wszystkiego historia. 
I – Informatyk, że zakochanie to różne konfiguracje, algorytmy i to jest stan niezwykle się rozwijający, i różne są do niego dostępu kody... wszystko zależy od odpowiedniego wgrania.
J- Językoznawca o zakochaniu, że to zbiór 10 liter, w tym 5 samogłosek, 5 spółgłosek i  4 sylab... i co z tego wynika?
K – Księgowy pesymista, że stan zauroczenia, który przechodzi w zakochanie,  z założenia dalej przechodzi w miłość i bilansować się będzie zobojętnieniem i złością. Księgowy optymista podliczy stan zakochania (i tu uprości), że to do końca życia trwałość w uśmiechu przy sobie i wartość najwyższa.
L -  Lekarz mówi o zakochaniu jak o chorobie, która mija (szczęście to czy nie, tego nie wie), i może się powtórzyć. Nie ma na nią szczepionki (na szczęście).
Ł – Łucznik to ten, który nie boi się strzał. Jest z nimi obeznany i pragnie zarówno ugodzić strzałą zakochania jak i zostać (tylko w tym jednym przypadku) ugodzony nią, bo to cudowne "cierpienie" jest.
M – Matematyk, że to zadłużenie intelektu i obniżenie stopy procentowej logicznego myślenia 
N – Nauczyciel. Nawet on nauczając wszelakich mądrości stwierdzi, że zakochanie to stan, dla którego brakuje przedmiotów (w szkole i poza nią) by szczegółowo wyjaśnić, objaśnić. Tego się po prostu nie da naukowo wytłumaczyć. 
O – Okulista twierdzi, że to wada wzroku, przy której nie widzi się prawdziwie drugiej osoby, zwłaszcza jej wad. Recepta na różowe okulary niepotrzebna. 
P – Polityk, że to trzymające w napięciu, ulotne kompilacje Zachodu ze Wschodem, ale z tego miłości nie będzie.
R – Rewident o zakochaniu mówi jak o braku kontroli uczuć i przejmowaniu przez nie umysłu, który lubi uczucie pożądania, i wtedy nie myśli. 
S – Socjolog, że zakochanie to mit rodzący się z namiętności, a miłość dopiero jest istotna i ważna, bo to akt społeczny w różnych wymiarach.
T - Trener... wytrenuje mięśnie i umysł w sprawności, ale nie wytrenuje serca, by nie poddało się stanowi zakochania, bo ono nie ulega żadnemu treningowi. 
U – Urzędnik na temat zakochania się nie wypowie, bo on działa zgodnie z procedurami, a w nich są najwyżej artykuły i paragrafy (ewent. o małżeńskich połączeniach). O zakochanych nie będzie się głośno wypowiadać, bo z tego gadania podwyżki nie dostanie. Skrycie sobie duma, że to wtedy jest jak papiery mu się mylą i nad jednym siedzi cały dzień.
W – Wróżka, że to magia słów, dotyku i spojrzeń
Z – Zegarmistrz  to marzyciel, który o zakochaniu myśli jak o chwilach, dla których gotów byłby zmienić zawód, żeby zegary nawet nie istniały byleby zakochania czas stał i jak najdłużej był.

Wszyscy tu mają rację. Ze wszystkimi zgadzam się (choć czasem nie do końca).
Cieszę się, że ja Stara Kobieta nie muszę marzyć o tym by zegarów nie było.
Byłam i jestem zakochana wciąż. Zakochana dodatkowo z wzajemnością (mimo, że różnie między nami było... smutek, złość, niezrozumienie itd. itp.)
Moje zakochanie (wyjaśnienie dla Językoznawcy) ma imię składające się z pięciu liter, trzech samogłosek, dwóch spółgłosek i sylab też dwóch.
Jestem (w przeciwności do oceny Dietetyka) ciągle głodna i apetyt bardzo dopisuje mi w tym moim stanie zakochania. 
Skłaniam się do tego, żeby stwierdzić, że u mnie limerencja, zakochanie i miłość już, nawet są na tej samej szali i żadna z nich się nie wychyla. To wszystko działa w jednej linii i wcale nie wyklucza się.
Od samego rana, do wieczora późnego, jestem i chodzę jak "naćpana" bez używek żadnych.
Co raz większe odczuwam pożądanie i równoczesne onieśmielenie, że tak w tym zakochaniu tkwię. Uderzenia gorąca z ciekawości i fascynacji też nieobce mi są. Najbardziej szare dni są dla mnie niedzielą, bo ja tak chcę widzieć je. 
Do tego jeszcze ten stan w ogóle mi nie mija... wprost przeciwnie. Tu Lekarz wydał, nie dla mnie opinię.  
Za to ja zupełna dyletantka w zakresach medycznych pozwalam sobie wydać diagnozę: mój stan zakochania jest nieuleczalny. Zupełnie nie martwię się tym.
JESTEM  ZAKOCHANA  NIEPRZYTOMNIE... W ŻYCIU  I  DARZĘ JE MIŁOŚCIĄ SZCZERĄ . Wysyłam Tobie ŻYCIE moje serdeczne podziękowanie za to, że Jesteś przy mnie. I zostań jak najdłużej 😊 moją Walentynką.

A mężczyźni? Owszem byli i ja zakochana w nich, ale to inny alfabet (to też dzięki niemu dzisiaj jestem, jaka jestem). Dopowiem, że każdy z nich wniósł w moje życie coś na czym zatrzymać byłoby warto się (oprócz jednego, który wyniósł z niego wszystko (i to w całym znaczeniu słowa), ale najważniejsze, ze sam wyniósł się też 😃😄😮





91 komentarzy:

  1. większość chyba ma takie marzenia, żeby być w stanie permanentnego zakochania...ja na razie jestem na nie - za duże koszty i summa summarum się nie opłaca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochanie? Zakochanie jest jak najbardziej opłacalne i ma taki w sobie dreszczyk, nieporównywalny z niczym:-))

      Usuń
  2. Bardzo mi się spodobała alfabetowa wyliczanka zawodów.Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna stylizacja i ta wyliczanka dość ciekawa ;)
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  4. Pani zawsze wygląda świetnie i gustowanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zawsze...ale bardzo dziękuję za przyjazne słowa. Buziaki:-)

      Usuń
  5. Sama już nie wiem co z tym zakochanie:))))))))))))))a widzę że znów pięknie i elegancko wyglądasz:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochanie to jakby na nie nie patrzeć to taki, taki podniebny stan;))) Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  6. Wyliczanka sympatyczna, stylizacja jeszcze bardziej, bo moje ulubione kolory. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki. Dla mnie, jak tak sobie pomyślę, to wszystkie kolory są ulubione, co może głupio i nieprawdziwie brzmi, ale tak to naprawdę czuję. Ściskam:)

      Usuń
  7. Takie posty w formie alfabetu są świetnie, piszesz w ogóle niesamowicie wciągająco, z ogromnym talentem. A przy końcówce wpisu się uśmiechnęłam, bo to prawda - trzeba kochać życie i doceniać to, co w nim mamy :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham życie i zachwycam się nim nieustannie. Nawet dzisiaj gdy boli mnie ząb. Tłumaczę mu, żeby przestał, bo wizytę u stomatologa mam dopiero na piątek umówioną, ale ten mimo, że ma korzeń, to jakiś bezrozumny jest(wyrwę go i skończy się jego bytowanie). Na szczęście(jego) jestem z nim bardzo emocjonalnie związana i będę go leczyć wytrwale;-)To się nazywa zakochanie...hahaha

      Usuń
  8. Świetny post z tym alfabetem, z humorem bardzo pozytywny :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie, że przypadł Ci do gustu mój alfabet o zakochaniu, zupełnie niezrozumiałym (do końca) uczuciu:-) Buziaki serdeczne.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tak mnie naszło jakoś przed Walentynkami. Cieszę się, że się spodobało:-)

      Usuń
  10. Fajna ta alfabetyczna wyliczanka:) Pięknie wyglądasz taka zakochana... w życiu:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, stan zakochania zupełnie mi nie mija...ani wiek(późny), ani stan(taki sobie) zdrowia,ani (płaski) portfel, ani też inne(i tutaj pojawia się nadmiar;-) braki... nie jest w stanie sprawić bym odkochała się:-)

      Usuń
  11. Jeżeli kochasz życie, nie trać czasu, bo z czasu składa się życie. /Benjamin Franklin/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też ja nie tracę. W tym jednym jestem rozsądna. Nie popełnię już błędu czekania na jutro...ani na śpieszenie by jak najszybciej być na mecie...Radosnym spacerkiem, w pełnym zachwycie...idę sobie:-)

      Usuń
  12. Woow jestem pod wrażeniem tej bogatej selekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha..ha..ha..a jest jeszcze o wiele więcej zawodów i "zawodów" związanych z zakochaniem się:-)

      Usuń
  13. ja Cię uwielbiam:) tryskasz taką energią i miłością do życia że niejedna nastolatka mogłaby pozazdrościć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastolatki mają jeszcze sporo czasu na używanie energii, a ja się po prostu śpieszyć muszę, żeby się nie zmarnowała...szkoda by to była...energia jest dzisiaj w cenie...hahaha :-)

      Usuń
  14. Post jak zwykle i zabawny, i mądry! Piękne zakończenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo...tak mi przyszło to rozważanie nie wiadomo skąd. Przez te Walentynki chyba. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  15. Zakochanie...ach. Zakochałam się 11 lat temu i dalej tkwię w tym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie!!! Oby tak trwało sto lat i jeszcze więcej. To jest siła:-)

      Usuń
  16. Super wyliczanka albo prawdziwa w 100% albo wcale - w zależności od nastawienia ;)
    Ważne, że Ty w dobrym humorze. Miło się patrzy na takie Twoje fotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak w podejściu do szklanki z wodą...może być do połowy pełna, albo pusta. Zależy kto patrzy. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  17. Alfabet świetny :)
    Co do zakochania... piękny stan!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochanie to emocje i siła wielka. Przeżyłam je wiele razy i tkwię w nim po uszy do dzisiejszego dnia, choć to zupełnie inny wymiar ma:-)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Skoro się podoba to jest mi bardzo miło i ciepło na sercu:-)

      Usuń
  19. Świetny miałaś pomysł na post :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurra...hurra, że Ci się spodobało. Tu podskoczyłam trzy razy:-))

      Usuń
  20. Bardzo fajny alfabetyczny spis - taki z przymrużeniem oka ;-)
    Ja również zakochana, każdego dnia bardziej i z wzajemnością. :-)
    No i stan ten trwa od wielu już lat. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow...to świetnie, cudownie, wspaniale i niech tak trwa do końca życia i dalej przekazuje w testamencie potomnym jako największy skarb! Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  21. Rewelacyjny alfabet. I jaki prawdziwy.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest dyskusyjna, zależy kto j wypowiada i kto j odbiera i jaki jest tego wszystkiego moment, ale skoro Ty uważasz, że prawdziwie napisałam...to ja to przyjmuję z radością i ściskam Ciebie serdeczne:-)

      Usuń
    2. Byłam głodna i zjadłam "ą", i do tego 2 razy;-) ... o, jeszcze"i" w serdecznie...zakochana jestem czy co? :-)

      Usuń
  22. Ciekawie piszesz o miłości a ten płaszczyk masz fantastyczny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ten płaszczyk, ma taką romantyczną kapocę i czuję się w nim kobieco. Buziaki serdeczne:-)

      Usuń
  23. Przegląd zawodowy pod względem zakochania fantastyczny :-))) A taką miłość do życia popieram w 100 % :-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poparcie w słusznej sprawie bardzo mnie cieszy ogromnie i jeszcze bardziej ekscytuje mnie życie :-)))

      Usuń
  24. Bardzo fajnie się czytało ten post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobra wiadomość, że fajnie Ci było. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  25. Ja chętnie poczuję w końcu zakochanie. Cudne ciuszki Pani upolowała, zresztą jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę aby nastąpiło to jak najszybciej...zwykle to spada niespodziewanie, zazwyczaj nie jest się na to przygotowanym. I to jest najcudowniejsze:-)Całuję serdecznie:-)

      Usuń
  26. W kilku miejscach musiałam zrobić przystanek na śmiech, i dopiero później przejść do następnego punktu :D Trafne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka uśmiechów za jeden post, to niezwykła dla mnie premia. W nagrodę pojem sobie jeszcze czekolady. Poczęstowałabym Cię...( ta moja nie tuczy, kradziona jest... kradnę ją zza książek, gdzie sama przed sobą chowam, że niby rozsądna jestem...hahaha) chętnie. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  27. Kocham życie i swojego Faceta i trwa to już 35 lat i nie mam zamiaru rezygnować z Tych Dwojga pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przeciwna uczuciu zazdrości, a jednak zdałoby się powiedzieć, że... tylko pozazdrościć...i niech tak trwa. Życzę Ci tego z całego serca:-) i Twojemu Kochanemu również jak najgoręcej:-)

      Usuń
  28. Chciałabym aby wróciły cZasy wielkiego zakochania do mojego związku...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są, tylko się trochę zakurzyły, trzeba lekko strzepnąć kurz tych minionych lat, zapomnianych chwil...na nowo spojrzeć w oczy, zrobić coś spontanicznego...jest tyle możliwości. Nie ściemniam...da się:-)

      Usuń
  29. Świetny post, przyjemnie się czytało. Super zdjęcia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu radość moje serce opływa, że mogłam przyjemność sprawić:-)

      Usuń
  30. Jak ja uwielbiam Twoje posty alfabetyczne :D Patrząc po zawodzie powinnam widzieć tylko zbiór 10 liter :D Ale opis pasuje bardziej okulisty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, żeby zmienić nazwę bloga...na Stara Kobieta i ja od A do Z, ale stwierdziłam, że jak dla mnie to alfabet ma stanowczo za mało liter, żebym wszystko miała opisać. Od A fajnie zacząć, ale potem tak szybko jest Z, i tak zwyczajnie skończyć miałabym, bo jest ostatnia literka? Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  31. Ciekawy alfabet się ułożył :) Ja od zakochania uciekam i nie umiem chyba póki co się zakochać po ostatnim rozgoryczeniu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafisz, potrafisz.Tak teraz myślisz, ale każde zakochanie zdaje się być pierwszym i przesłania to poprzednie. I mnie gorycz nie ominęła. Myślałam, że już mnie nic cudownego nie czeka, a tu... znowu coś się wydarzyło.I tak mam zbiór wspaniałych przeżyć, które za takie uważam, bo mi się przydarzyły i nieistotne, jak się skończyły...zmieniały moje i czyjeś życie. Te zakochania to barwnik, bez którego nie byłoby tak soczyście...a teraz wspominam... mam co. To sprawia, że znowu jest kolorowo. W zakochaniu jest sens. Nie uciekniesz przed nim...na szczęście. Pozdrawiam serdeczne:-)

      Usuń
  32. Bardzo ciekawie napisane, lubię teksty z przymrużeniem oka i ludzi, którzy mają do siebie i świata dystans;-)Pięknie,że każda milość (dluższa czy krótsza) przyniosla coś pozytywnego ze sobą, no może poza tym jednym przypadkiem;-)Ale czlowiek uczy się przez cale życie;)pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złamałam kilka serc i mnie złamano też... wspominam i cieszę się z tych doznań. W sferze uczuć jestem uczniem słabym;-) Powtarzam, nawet wiem jaka jest prawidłowa odpowiedź, a ja i tak...brnę jak już się zakocham i na nic nie zważam. Wiem, wiem, to niemądre jest i choćby ze względu na wiek,doświadczenie, powinnam inaczej i ... ale wtedy to nie byłoby zakochanie tylko przemyślane uczucie(to już nie to) Jest tyle rzeczy nad, którymi trzeba myśleć...och. Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  33. Milosny alfabet nie ma końca ani zrozumienia Jest magiczny i temperamentny jak to cale uczucie Swietny post Rewelacja Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... miłość jest niepojęta, a zakochanie to cudownie ciężki stan.Nawet Ci co w codziennych działaniach wykazują, że mają w żyłach zupę pomidorową zamiast krwi, to w tym jednym ożywa w nich wysokoprocentowa krew. Serdeczności :-)

      Usuń
  34. Dla miłości nie ma granic wiekowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram w 100% to oświadczenie:-) Buziaki:-)

      Usuń
  35. Każdy widzi inaczej miłość, widać to zresztą w Twoim miłośnym alfabecie. Jest cudowne przeżycie i nie wyobrażam sobie życia, żeby chociaż raz nie być w takim stanie zauroczenia. Pierwsza jednak i najważniejsza jest miłość do życia i tu się zgadzam z Tobą w 100 %. Świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie bez miłości, zakochania, to życie bez energii...to wegetacja. Tak bym chciała. żeby wszyscy, którym udało się pojawić na tej ziemi, udało się też pożyć, a nie tylko pobyć na niej:-)Serdeczności:-)

      Usuń
  36. Miłość temat rzeka, można by o nim rozmawiać w nieskończoność ale faktem jest że miłość jest piękna i powinna nas wzbogacać duchowo abyśmy i innym mogli oddać to uczucie.😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość to potęga, która wszystko może...bez niej nie byłoby życia. Serdeczności:-)

      Usuń
  37. Świetny post, przeczytałam z wielkim zainteresowaniem i lekkim uśmiechem na twarzy:) Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna jest świadomość, że Ci się spodobało:-) Buziaki:-)

      Usuń
  38. przeczytałam od a do z i bardzo mi się podoba taki walentynkowy post :) miło się czytało wraz z lekkim uśmiechem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miła wiadomość, że spodobało Ci się:-)

      Usuń
  39. Bardzo fajnie napisane :) Piękna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niesamowicie, właśnie podskoczyłam sobie, by rozprostować kości:-)

      Usuń
  40. Bardzo fajnie mi się czytało :) Ja cóż, nie ukrywam, że zakochana jestem, szczęśliwie i z wzajemnością od ponad 3 lat. Mam nadzieję, że jeszcze na dłuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miej nadziei... miej pewność...życzę Ci tego z całego serca:-)

      Usuń
  41. Dobre :) Podoba mi się szczególnie W - jak wróżka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie:-) Chciałabym być dobrą wróżką...och, ile ja bym miała pracy;-)

      Usuń
  42. patrząc na Twoje zdjęcia od razu widać, że jesteś zakochana w życiu :) tyle pozytywnej energii i radości. Dla niejednego mogłabyś być motywacją! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo, choć niektórzy znajomi dziwią się, że tak mam, bo ono wcale na to tak, w 100% nie zasługuje, biorąc pod uwagę to, co mi przynosi(taka ich opinia)...ale co tam, ja nie jestem pamiętliwa;-)

      Usuń