poniedziałek, 20 lutego 2017

''Cokolwiek dostajesz, przyjmuj to z radością'' Kriszna

Kapelusz - 8 zł (sh) / płaszcz - 15 zł (sh) / okulary Reserved - 10 zł/ sukienka - stare czasy
Kiedy rozpadł się mój drugi związek (nie wchodząc w szczegóły), który po śmierci mojego pierwszego męża wydawał mi się (nie wydawał się, byłam przekonana na 100%) tym najpiękniejszym darem od losu, to miałam ochotę... och, to nie były zbyt miłe (delikatnie sprawę ujmując) uczucia. Gniew, złość, żal, gorycz, rozpacz. Strach patrzeć w lustro, bo w nim obraz nie niebieskookiej blondynki z ujmującym uśmiechem i wariackimi w oczach chochlikami... tylko jędza z morderczym, od płaczu krwistym (przez popękane żyłki) spojrzeniu. Do tego to uczucie straconego czasu i żądza, żeby go... i tu litania długa z jak najbardziej wymyślnymi karami, torturami... brr... strach pomyśleć jaką mam horrorystyczną wyobraźnię.
To nie wynikało z prostej nienawiści, to bardziej skomplikowane. Nienawiść jest mi obca, to raczej rozczarowanie, którego nijak cofnąć się da. I ta bezsilność... to uczucie zupełnie nierozwijające. Ale... choć trochę czasu minęło... pomyślałam... jestem tu i teraz. Jeszcze raz spojrzałam w lustro. Teraz ja z kolei nie mogę zawieść... przede wszystkim siebie, a co za tym idzie, tych którym na mnie zależy. Nie byłabym sobą gdybym nie pomyślała w sposób następujący:
było przestępstwo (tak postrzegam, to co od tego małżeństwa otrzymałam), musi być i kara. Co może być największą karą dla byłego partnera?... informacja dla niego – jestem szczęśliwa bez Ciebie, i z każdym dniem jeszcze szczęśliwsza jestem.
I do tego list wdzięcznościowy.
  • Dziękuję losowi, że Cię poznałam. Choć nasze małżeństwo rozpadło się, wiele nauczyło mnie, np., że złożone do modlitwy ręce mogą być niekoniecznie w dobrej sprawie.
  • Jestem Ci wdzięczna za wszystkie próby naprawienia tego związku choć podyktowane były tylko Twoim interesem, ściśle materialnym.
  • Dziękuję Ci za to, że byłeś pracowity choć tylko w celu zaspokojenia swoich wydatków.
  • Dziękuję Ci za to, że nie mamy wspólnych dzieci, bo nie muszą one cierpieć z powodu braku ojca.
  • Jestem Ci wdzięczna, że gdy spuchła mi twarz od bólu zęba, to zawiozłeś mnie na pogotowie, byłeś przy mnie i pocieszałeś.
  • Dziękuję Ci za wspólne, cudowne chwile, bo i takie przecież były.
  • Dziękuję z wdzięcznością ogromną, że choć nie umiesz odróżnić pożądania od miłości, dałeś mi kilka momentów, kiedy czułam się jak doskonałość.
  • Jestem Ci wdzięczna, że jesteś absolutnym egoistą i nie walczysz o mnie tylko o swoje materialne dobro, bo to wyzwoliło we mnie spokój i czuję się wolna. Tak wolna jak nigdy przedtem nie byłam.
  • To dzięki Tobie zrozumiałam, że seks jest jak jedzenie dobrego obiadu... musi być nastrój, przystawki, zupa, drugie danie, wino, a między wszystkim rozmowa, czułe spojrzenia... i to jest elegancki obiad. U Ciebie to było pałaszowanie wszystkiego naraz jak w najkrótszym czasie... to nie symbolizuje dobrego kochanka. Cieszę się, że nie jesteś już ze mną i kąpię się dla kogoś, kto odróżnia zapachy i potrafi delektować smakiem wina, a nie wypijać jednym haustem.
  • Wdzięczna Ci jestem, bo dzięki Tobie doceniłam wszystko, co straciłam kochając Ciebie i to dzięki Tobie rozwinęło się we mnie uczucie bezmiernej wdzięczności do wszystkiego co mnie otacza.
  • A na koniec dziękuję Tobie, że Ciebie koło mnie już nie ma i nie muszę zastanawiać nad Twoją małostkowością i udawać kogoś, kim nie jestem, dla osiągnięcia jakiś chwilowych sukcesów.
  • Jestem szczęśliwa i spokojna, nie ma we mnie żadnych negatywnych emocji.
  • Przykro i żal mi się zrobiło gdy przypadkowo zobaczyłam Cię w mieście. A Ty taki wysoki, postawny mężczyzna pochylony, z ramionami skulonymi dobijałeś się do jakiś drzwi. Czuło się od Ciebie smutek, rezygnację, niezadowolenie, a w tym waleniu w drzwi była dzika agresja... to żałosny widok. Nie odczułam satysfakcji. Nawet chciałam podejść... i spytać co u Ciebie... może zaproponować kawę... w końcu ja o niczym złym już nie pamiętam... .
    Ale to by Cię tylko wkurzyło. Przypomniałam sobie jak to miałeś za złe ludziom, którzy mieli lepszy samochód od Ciebie, albo w jakimś interesie im się nie zwykle powiodło... nie lubiłeś u innych szczęścia. A sam nie doceniałeś tej wielości, którą miałeś, a przede wszystkim szansy, którą ponownie dał Ci los, po wszystkich porażkach jakich doświadczyłeś. Dlatego przeszłam obok i nie zatrzymałam się. Jestem wdzięczna sobie, że tak uczyniłam.
  • Jestem Ci wdzięczna, że byłeś w moim życiu, bo ono dzięki temu zrobiło ze mnie, ze zjadaczki chleba... konesera życia. Paradoksalnie... dzięki Tobie stałam się lepszą osobą i dlatego dziękuję Ci za wszystkie okoliczności, których doświadczyłam będąc z Tobą.
  • Gdybyś Ty potrafił być wdzięczny życiu za zwykłe sprawy: słoneczny poranek, a nawet deszczowy, bo ziemi i to, i to potrzebne jest, gdybyś umiał okazać wdzięczność za jedzenie, i radość, że masz rodzinę, i uśmiech Cię wita... gdybyś z wdzięcznością przyjmował rady itd... to w innym punkcie życia byłbyś. Ty nie widziałeś w niczym powodu do radości, ale to już Twoja wyłączna wina. Ona leży tylko po Twojej stronie.
Wdzięczna jestem, że dotrwałyście do końca mojego wywodu, którego zamiarem było przekonanie Was, że jak powiedział Mahomet "... tylko wdzięczność za otrzymaną obfitość, jest najpewniejszą gwarancją dalszej jej obfitości".
Laozi, że świat będzie należał do nas, jeśli będziemy cieszyć się tym co mamy.
Nawet genialny Einstein ciągle dziękował tym, którzy żyli przed nim i odsłonili wiele tajemnic świata.
Dodam jeszcze, że pozbycie się negatywnych uczuć, a odnalezienie w sprawie lub w człowieku jakiejś najmniejszej, najcieńszej złota nitki może dać wiele przyjemności i uwalnia nasz rozum, i serce od wyniszczających wspomnień pod tymże wszakże warunkiem. Nikt nie jest do końca zły, ani dobry też nie jest wyłącznie.
Ja sama o sobie mogę powiedzieć, że aniołem to ja nie byłam i nie jestem z pewnością stuprocentowym, ale jestem wdzięczna mojej mamie i tacie, że długo i konsekwentnie próbowali, żebym znalazła się na świecie. Jestem wdzięczna ogromnie mojemu pierwszemu mężowi za to, że wiele mnie nauczył i pokazał (dłużej z nim byłam niż sama ze sobą... jak on podrywał dziewczyny, to ja jeszcze pod sercem mamy, bezpiecznie się gnieździłam) i mojej babci, że przekazała mi tyle i takiej jakości mądrości, że one do dzisiaj wzorcowe są. Dziękuję i jestem wdzięczna tylu osobom... nawet jednemu Krzyśkowi, który paskudnie oszukał mnie w interesach, ale to ja teraz swobodnie cieszę się życiem, a on musi z tym przekrętem spać. Jeździ sobie na nartach w Szwajcarskich Alpach, ja na szmacie po panelach w domu, ale ja jestem szczęśliwa, a on samotny... konkubina (okropne słowo, lepiej brzmi partnerka) go rzuciła, bo nie mogła znieść jego lewoskrętów.
Dziękuję, dziękuję, wdzięczna jestem tym wszystkim, którzy mnie czytają, oglądają i dopingują do tego. I tak mogłabym jeszcze dłużej, bo ta lista nie ma końca, ale kończy się już dzień, a tu jeszcze... i lista równie długa... . Jutro będzie nowy dzień i znowu będzie za co być wdzięcznym:-)

P.S. Jestem wdzięczna jeszcze za to, że nie runęłam z tej góry podczas fotografowania... moja fotografka runęła, cała była w błocie. Było mnóstwo śmiechu. Radość, bo plamy z błota ze spodni nie zeszły i to doskonały powód do pozbycia się już wcześniej nielubianych spodni (zresztą już stare były i podniszczone) 😊













153 komentarze:

  1. Ten w[is brzmi jak list do Twojego eks, jak cicha spowiedź. ;-)
    Podoba mi się, bo jest to takie prawdziwe, nieudawane.
    Wyznania świadomej, mądrej kobiety.
    Zdjęcia jak zwykle śliczne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udawanie niszczy, niezależnie od intencji. Dosyć tego codziennie doświadczamy więc siebie powinniśmy oszczędzić w tym względzie...i być uczciwi. Dziękuję serdecznie za miłe słowa:-)

      Usuń
  2. Wdzięczna jestem losowi, że mnie w podobny sposób nie doświadczył... może i mądrzejsza od tego nie jestem, ale jednak dobrze, że nie. I wdzięczna Ci jestem za ten szal cudnie za pasek włożony... fajnie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ miło mi się zrobiło, że tak ładnie mi napisałaś. Wdzięczna Ci jestem i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  3. Pięknie to napisałaś... Stylizacja też super :) Przypominasz mi moją ciocię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Ciebie i Ciocię ... bardzo serdecznie:-)

      Usuń
  4. Ja jestem wdzięczna losowi, że dzięki blogosferze, mogłam poznać ( choć wirtualnie) taka mądrą kobietę, jak TY. Oczywiście jestem też wdzięczna za inne dary losu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci jestem wdzięczna, że mnie tak cudownie przyjmujesz... taki kolorowy kamyczek szczęścia do budowania mojej górki szczęśliwej. Pozdrawiam radośnie:-)

      Usuń
  5. Wdzięczna jestem, ze mogę czytać takie właśnie teksty...
    Piękna sukienka! Piękna Ty!
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Cię równie mocno i postaram jak najwięcej jeszcze z siebie dać dobrego by wywołać Twój uśmiech. Dziękuję bardzo:-)

      Usuń
  6. płaszcz cudny,ale sukienka też !
    pięknie wygladasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wyrażenie uznania...bardzo lubię ten zestaw. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Tak myślę, że wdzięczności nigdy za dużo nie jest. Super, że się ze mną zgadzasz:-)

      Usuń
  8. Wdzięczna jestem za to, że mogłyśmy na siebie trafić :-) super zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten sposób powstaje nić porozumienia , zrozumienia i przyjaźni. Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  9. Tu jest tyle pozytywnej energii, że od razu człowiek dostaje chęci do działania :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działać, zasypywać doły nieporozumień i cieszyć się ze wszystkiego. Warto:-))Pozdrawiam:-)

      Usuń
  10. Pieknie napisane Mysle ze powinnismy z godnoscia podchodzić do zycia i każdej niespodzianki jakie od niego otrzymujemy Najgorsze jest to ze nigdy nie mamy pewności jak długo owe niespodzianki z nami zostają Wiadomo ze dobre chwile powinny trwac wieki a te zle często nam przeszkadzają ale może takie wlasnie jest zycie i musimy się ciagle uczyc Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie wiemy... co byśmy z tą wiedzą zrobiły? Dobre i złe chwile? Za parę lat spojrzymy na nie i zdziwimy się jak mogłyśmy tak na nie patrzeć wtedy... nie były aż tak dobre, ani przeraźliwie złe...to tylko nasz stosunek do nich. Przy rozbitym samochodzie możemy mieć dobry albo zły humor...nie przestanie być uszkodzony gdy będziemy przy nim wściekać się, ale możemy radować, że my jesteśmy w dobrym stanie. Tak myślę sobie. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  11. Czekam na nowy wpis :) buziaki

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie jeszcze nie jeden wpis:-)Serdeczności:-)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawie napisałaś, widać że tryska od Ciebie optymizm. Kreacja bardzo łądna w naturalnej scenerii, spodobała się moim bliskim. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich bliskich. Dziękuję bardzo:-)

      Usuń
  13. Ja uważam, że trzeba doceniać wszystko co dostajemy od losu. Bo nawet całe zło, które nas spotyka czegoś nas uczy. Może banalny przykład, ale jak czytałam Twojego posta to od razu mi to przyszło na myśl ;) Dzisiaj, jak na niezdarę przystało, potknęłam się i wyrżnęłam kolanami w chodnik z takim impetem, że nie mogłam się podnieść. Teraz przy każdym kroku czuję każdy siniak na kolanach. Ale przynajmniej nauczyłam się doceniać sprawność moich nóg i kolan, kiedy są zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nam się wydaje, że wszystko co mamy to raz na zawsze i jak najbardziej należy się nam. Dodatkowo myślimy, że choroby, wypadki i inne nieprzyjemne przypadki...zupełnie nas nie dotycz i dopiero jak się człowiek potknie, to wzrok mu się poprawia;-) Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  14. Jak zawsze optymistycznie brzmi tekst ,a optymiści żyją dłużej co zostało potwierdzone naukowo ;-) Piękna sukienka :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję żyć długo jeszcze i Tobie życzę w szczęściu jak najdłużej żyć:-)

      Usuń
  15. Pięknie wyglądasz, taka pozytywnie nakręcona czerwona plamka na tle tych suchych liści :)
    A tekst jest bardzo prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najserdeczniej dziękuję za te miłe słowa:-)

      Usuń
  16. Wiesz, że przed chwilą tak jakby się spotkałyśmy :) Byłyśmy jednocześnie u siebie na blogach! Superspotkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka miła i wdzięczna ta chwila i jak niewiele trzeba by radość sprawić sobie:-)

      Usuń
  17. Pięknie napisane :D Święta prawda. Wspaniałe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mnie tak pozytywnie przyjęłaś. Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  18. Czy Ty jesteś psychologiem? Świetnie napisałaś, dałś mi duzo do myslenia...Zacznę się wszystkim cieszyc co las mi daje, może będzie bardziej ogfity:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiem cieszyć się ze wszystkiego, z najmniejszych rzeczy i tak zbiera mi się radosna, kolorowa góra szczęścia:-)Ściskam :-)

      Usuń
  19. Jak zawsze bardzo pozytywne zdjęcia i ciekawy zestaw :)
    http://Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor płaszczyka :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie bardzo serdecznie:-)

      Usuń
  21. Witaj Kochana, "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" tak brzmi stare, mądre porzekadło, Ty udowadniasz dzisiaj że wdzięczność poprzez zrozumienie osób, zdarzeń, doświadczeń jest najcenniejszą nauką życia, zawsze to co daje man los w pewien sposób odbija się na naszym życiu, na psychice i tylko my sami jesteśmy w stanie zrozumieć i wytłumaczyć sobie dlaczego, po co i komu to było potrzebne. Trzeba się cieszyć każdą chwilą i pochylać głowę nad wszystkim czego doświadczamy, bo to zawsze czemuś służy. Jeśli dostaje się kopa od losu też należy wyciągnąć z tego przede wszystkim pozytywne wnioski, bo życie to my, a to jak się czujemy, gdy spotka nas zawód czy niedola zależy tylko od punktu widzenia. Gdy jest nam źle, wszystko wokół wydaje się beznadziejne, szare, nic nie warte, a to nie prawda - życie jest cudowne nawet w tych gorszych chwilach, tylko musimy sami zrozumieć, mieć siłę i rozsądek by stawić czoła różnym przeciwnościom. Trzeba cieszyć się każdą chwilą i każdym zdarzeniem, to nas wzmacnia i daje energię do pokonywania kolejnych niespodzianek od losu.
    U Ciebie jest multum pozytywnej energii pomimo różnych perypetii życiowych, które tu opisałaś, więc jesteś najlepszym przykładem na to że jak człowiek chce to potrafi dostrzec dobro nawet w tych gorszych chwilach,ale Kochana, najważniejsze, trzeba umieć przemyśleć to w sposób pozytywny i konsekwentny, a to nie każdemu się udaje.
    Dziękuję losowi za to że trafiłyśmy na siebie w tym ogromnym wirtualnym świecie, to też ma czemuś służyć:-)))
    Ja jestem dzisiaj podbudowana Twoim cudownym, motywującym komentarzem u mnie na blogu, dałaś mi poczucie wielkiej satysfakcji z mojej pracy, chciałabym żeby każdy dostrzegał w taki sposób to jak Ty mój zamysł i mógł to w ten sposób odbierać.
    Buziaki i do następnego wirtualnego spotkania.
    P.S. Jest mi bardzo miło że do mnie zaglądasz, chciałabym zaprosić Cię do grona obserwatorów mojego bloga, jeśli oczywiście się zgodzisz :-)))
    A stylizacja i zdjęcia wykonane przez Twoją Córkę - BOMBA, i nawet chyba tych spodni nie szkoda dla tak uroczej sesji zdjęciowej. Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, absolutnie nic nie dzieje się bez powodu i wszystko czemuś służy. Wiele razy przekonałam się o tym. Choć ostatnie tygodnie dokucza mi mój własny ząb...leczenie trochę pomaga, ale stanowczo za mało. Ten ból odbiera mi siły do działania i tracę czas więc mu mówię (bólowi) żeby wyszedł z mojej głowy, bo mi do czego innego potrzebna jest i a zębowi, że jest zbyt malutki by rządzić mną i jak będzie tak długo ze mną pogrywał.. to usunę go mimo całego do niego przywiązania. Namówiłam się z Panem doktorem i daliśmy mu żółtą kartkę. Na razie uspokoił się, ale po co on mi robi? Przecież doceniam go lat tyle.... Wiem...pokory więcej Dorotka miej...ten ból to dla Ciebie też żółta kartka. Okey... niech tak będzie...wdzięczna jestem za ten znak.
      Z serdecznością przyjmuję Twoje zaproszenie i dziękuję za przemiłe słowa:-)

      Usuń
    2. Dziękuję, czuję się zaszczycona i Witam Cię z przyjemnością wśród moich blogowych Gości:-))) Dorotko, mam nadzieję ze ból szybko minie i znowu będziesz promienna, radosna i tryskająca energią. Tego Ci życzę z całego serca. Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam :-)))

      Usuń
  22. beautiful post :)
    Happy Monday! :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks.:-)) Dziękuję jak najładniej potrafię ...a najładniej umiem po polsku:-) Serdeczności:-)

      Usuń
  23. Wdzięczna jestem Ci za tę wdzięczność. Tak ma być:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się buduje szczęście.Pozdrawiam Cię serdecznie:-)

      Usuń
  24. W pełni się zgadzam z tym wpisem. Jednakże czy w praktyce bym tak potrafiła? Na ten moment nie... zjada mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafisz z pewnością, musisz spojrzeć na sprawy jakbyś nie była ich uczestniczką tylko obserwatorką. Słoneczne pozdrowionka:-)

      Usuń
  25. Dobrze napisane! Trafne przemyślenia :) Zdjęcia przepiękne na tle tych liści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że trafiłam nimi do Ciebie.Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  26. Super to opisałaś.To prawda - zło które nas spotyka bardzo wiele uczy.
    Dziękuję Ci za pozytywną energię:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczymy się każdego dnia, a jak mówiła moja babcia...i tak niedouczeni umieramy(żeby nie użyć słowa bardziej dosadnego):-)

      Usuń
  27. Piękne napisane i świetna stylizacja a wdzięczna jestem, że Pani dodała mnie do kontaktów a ja zainteresowałam się kto to jest ta "Stara Kobieta" i zostanę tu na dłużej - Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań Kochanie jak najdłużej. Im więcej koło nas życzliwych ludzi tym jaśniejszy zdaje się być świat:-)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Córka mi dała w prezencie. Wie, że ja uwielbiam kapelusze. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  29. Trzeba umieć cieszyć się z tego co nam los daje. Świetna stylizacja 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cieszę się szaleńczo i bardzo bym chciała by grono takich radosnych ludzi było ogromne. Buziaki:-)

      Usuń
  30. Kochana, na prawdę podziwiam Ciebie, że potrafiasz wybaczać , co więcej potrafisz wyiągać pozytywne wnisoki. To wielki dar lub też umiejętność której się uczę. Ciężko mi to przychodzi, ale może kiedys mi się uda. Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczenie jest trudne(napiszę o tym jeszcze kiedyś więcej), ale daje niesamowity wewnętrzny spokój. Przetestowałam na sobie wiele razy... Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  31. Fajnie, że jesteś taka pozytywnie nastawiona do życia - TAK TRZYMAĆ!!!
    Śliczna stylizacja!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas jest jeden...można w nim narzekać i zawodzić, albo w tym samym śmiać się. Wybieram tą drugą opcję:-)) Serdeczności:-)

      Usuń
  32. Sukienki by było szkoda...ja do lasu to tylko w dresie :) Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewa też się dziwiły, co ja tutaj robię w tym 'przebraniu", a wiatr zrywał kapelusz. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  33. a ja z innej beczki...ale ta twoja sukienka cudna:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dowodem na to, że nie wszystko co stare jest brzydkie i nudne, a ona ma swoje lata:)))

      Usuń
  34. Twoje posty są zawsze tak pełne optymizmu, że czytam je z ogromną przyjemnością i zawsze czekam na kolejny :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie miłe i motywujące, że komuś zależy na tym co się robi. Dziękuję serdecznie:-)

      Usuń
  35. Doroto, jak ja uwielbiam tu wpadać i brać tę energię i optymizm. Jak to mówią, że każdy związek uczy nas czegoś nowego. Wzmacnia i buduje. Ale my kobiety wyciągamy wnioski, a oni nie. I to my jesteśmy górą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wyciągają wnioski... najczęściej za późno...niestety.To ich problem. Raduję się ogromnie, że mnie odwiedzasz i robisz to z chęcią. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  36. właśnie ludzie mają to do siebie że chcą więcej, wyżej, szybciej... a nie dziękują za to co już dostali... dostrzegać piękno w każdym drobiazgu i dziękować za to tak powinno się żyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie jest niezwykle proste tylko trzeba tę wdzięczność do niego... albo wynieść z domu, albo nauczyć się jej. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  37. U Ciebie szklanka jest zawsze do połowy pełna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze? Bywają słabsze momenty, ale zawsze jest jakieś wyjście awaryjne. Trzeba tylko umieć z niego skorzystać. Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  38. Jakie ładne, pogodne zdjęcia. I dobrze napisane! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wdzięcznością ogromną, pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  39. Kiedy rozpadło się moja małżeństwo napisałam sobie sentencję "najlepszą zemstą będzie dobrze żyć" i powiesiłam...w szafie! Patrzyłam więc na nią chcąc nie chcąc wybierając graderobę każdego ranka:) Teraz, z perspektywy lat mam tę pewność, że tamte chwile, choć niełatwe cudownie skierowały moje życie w dobrym kierunku i cieszę się, ze jestem teraz tu, gdzie jestem! Wspaniałe przemyślenia, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój sukces, Twoje szczęście to największa dla tej drugiej osoby kara. Mogłabym napisać książkę o ludziach, których największym problemem było cudze szczęście, o mężczyznach, którzy nie mogli znieść myśli, że ich byłe z kimś innym budują podczas gdy oni następnym rujnowali życie. Współczuję tym osobom. To biedni ludzie są. A Ciebie gorąco pozdrawiam:-)))i życzę dobrego życia.

      Usuń
  40. Świetny post i bardzo mądre słowa napisane z którymi zgadzam się w 100%. :)

    Cudowny płaszcz w przepięknym kolorze. :)


    Obserwuję oczywiście. ;*
    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie i gorąco pozdrawiam dziękując za przemiłe słowa:-)

      Usuń
  41. Jesteś pozytywnie nastawiona na życia i z pewnością z taką osobą, jak Twój drugi mąż, nie mogłaś dalej być. Nie znoszę ludzi dla których najważniejszy jest pieniądz i zero radości z tego, co się ma. Świetnie opisujesz swoje przeżycia i świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal mi go...jest samotny i na dodatek ciągle nie rozumie dlaczego tak jest. Nie umie poszukać w sobie odpowiedzialności. Nie lubi ludzi i ich obarcza za wszystko odpowiedzialnością za swoje błędy. Wiem, że to może być wynikiem tego, że nie doświadczył w domu miłości, uśmiechu nie znał,żartu nie rozumiał. A swoje szansy przeliczał na pieniądze, których też nie ma. Mam nadzieję, że jeszcze zazna czegoś dobrego i będzie umiał docenić w odpowiedniej chwili, i będzie się tego trzymać. Bardzo bym się z tego ucieszyła. Dziękuję serdecznie za serdeczny wpis:-)

      Usuń
  42. Wspaniała stylizacja! Co do treści wpisu - mądrze napisane. Żeby każdy tak podchodził do podobnych spraw, świat i my sami bylibyśmy szczęśliwsi :). Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanse na dobre rzeczy zawsze są, tylko ludzie nie zawsze je odpowiednio wykorzystuj...niestety. Buziaki:-)

      Usuń
  43. Ale piękne zdjęcia :) Super, że udało się chociaż Tobie nie runąć ;p Piękne miejsce do zdjęć <3 JA jestem z narzeczonym od 10 lat razem i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale wiadomo, że czasami los bywa przewrotny nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że moglibyśmy się rozstać <3 Zazdroszczę kochana wielkiej pogody ducha! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Runęła moja córka-fotografka, To do śmiechu zupełnie wystarczyło. Cieszę się jak ludzie obok mnie szczęśliwi są...takie wiadomości dają mi ogromnego, pozytywnego kopniaka do życia:-) Pozdrawiam Was gorąco!

      Usuń
  44. Pomimo przykrych przeżyć jesteś bardzo pogodną osobą, brawo, tak trzymaj.
    Cudny płaszcz, szałowo wyglądasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie składa się z różnych momentów. Wiedziałam od dziecka, że może być niełatwo, ale co tam...żyję, jestem kobietą(moja ulubiona płeć;-))i wszystko jeszcze może się zdarzyć, a dzisiaj pada deszcz i można wyjść z kolorową parasolką, i pokiwać wesoło nią sąsiadce wyzierającej zza zasłonki:-) Pozdrawiam gorąco;-)

      Usuń
  45. Dzisiaj to naprawdę nie mam za co dziękować, bo tak dostałam po dupie, że szkoda gadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może podziękuj za to, że po niej dostałaś, bo to może czemuś większemu posłużyć ma(?) Za rok, może nawet wcześniej możesz nawet nie pamiętać o tym. Oby tak było. Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  46. Miło widzieć tak pozytywną Panią, pomimo przejść :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejścia właśnie jak samo słowo sugeruje ...po to są, by przejść je;-) Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  47. Kopniaka od życia nie umiem przyjąć z uśmiechem :P tylko ze złością :P Ależ od Ciebie bije pozytywna energia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym odruchu zawsze człowiek jest uczciwy , albo zły...to normalne, ale wystarczy chwila chłodnego zastanowienia...lody, ciasto z bitą śmietaną, czekolada, słodkie wino, albo telefon do przyjaciela i z nim...lody, ciasto itd.:-) Da się! Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  48. Dałaś czadu. Taka analiza to wielka odwaga i chyba katharsis.
    Płaszczyk śliczny.
    Pozdrowionka wielkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec siebie uczciwym być i wymagać przede wszystkim od siebie, to podstawa jest. Jakie ja mam nie raz do siebie pretensje i muszę sobie samej zrobić opeer( aż trudno uwierzyć) Ale nagrodzić te się potrafię.;-) A co? Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  49. Podsumowania bywają bolesne,ale takie wypunktowanie jest oczyszczające.
    Życzę Tobie, abyś w dalszym ciągu miała w sobie tyle pozytywnej energii,którą dzielisz się ze światem.
    Życzę Tobie dobrego życia i samych wspaniałych ludzi wokół siebie:)
    Pozdrawiam najmilej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, wierzę, że dzielenie radości zwiększa ją i dynamicznie powoduje, że endorfiny w ludziach się zwiększają. A jeśli tak to dla Ciebie, dla mnie, i dla jeszcze innej osoby, i następnej jeszcze, itd. ...to jest bardzo dobrze:-) Serdeczności ogromne:-)

      Usuń
  50. Życiowa mądrość przez Ciebie przemawia! Stylizacja śliczna! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się nażyłam już, w czerwcu "stuknę" 60-tkę i powiem jej, że niech spada, bo ja czekam na drugą:-) Pozdrowionka.

      Usuń
  51. W sumie powiedziałabym, że taka ludzka natura i jak widać niezależnie od płci, wieku, czasu i doświadczenia. A takich jednostek niestety jest coraz więcej. Najważniejsze, żeby mieć podejście, które dokładnie opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożegnałam się z tamtym panem i życzę mu jak najlepiej, ale beze mnie. Do końca mojego życia i tak będzie cząstką jego... czy tego chcę czy nie. To się już stało, a ja potrafię być szczęśliwa i tylko to się dla mnie liczy, że mam coś co podzielić mogę(nie zadłużając się w banku;-)) Pozdrawiam:-) serdecznie:-)

      Usuń
  52. A ja jestem wdzięczna za to że mogłam Cię poznać:))))mimo złych doświadczeń potrafisz kochać ludzi i życie a to wbrew wszystkiemu bardzo trudne jest:)))wyglądasz prześlicznie a z pod płaszcza widać cudną sukienkę:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, od pierwszych moich dni w blogosferze, Ty dzielnie mi sekundowałaś. Można powiedzieć, że znasz mnie jak mało kto...wdzięczna Ci za to jestem i dziękuję, że mnie tak pozytywnie odbierasz.Serdeczności:-))

      Usuń
  53. A ja Tobie dziękuję za tę dawkę optymizmu, energii i mądrości życiowej, które wynoszę zawsze z Twoich postów (czytam, czytam, choć rzadko komentuję:) Wyglądasz jak zwykle zjawiskowo! Podziwiam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję , dziękuję... już brakuję mi słów by wyrazić swoją wdzięczność za te budujące słowa:-) Buziaki:-)

      Usuń
  54. Super napisany post :-) Wyglądasz super :-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadowolenie, radość to uczucia, które mnie ogarniają gdy czytam takie pozytywne opinie! Pozdrawiam:-)

      Usuń
  55. Niektórym ludziom wydaje się, że to co otrzymują - po prostu im się odgórnie należy, a dziękowanie i docenianie nie leży w ich naturze.
    Ja dziękuję Bogu za każdy dzień, bo przecież nigdy nie wiadomo ile tych dni będzie nam jeszcze dane przeżyć:)
    Jak zwykle fajny tekst, z mądrym przesłaniem i śliczną stylizacją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja...budzę się i dziękuję, dziękuję po trzykroć, że wstało słonko, a ja mogę też wstać razem z nim. Serdeczności gorące! :-)

      Usuń
  56. Świetny post, ja od niedawna zaczęłam bardzie panować nad swoimi emocjami, bo w końcu to my decydujemy czy ktoś nas wyprowadzi z równowagi czy też nie. Nasza reakcja zależy tylko od nas samych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocje są bardzo ważne, świadczą o tym, że mamy rozum i serce, że nie jesteśmy jałowi,i nudni...ale są chwile kiedy trzeba trzymać je na wodzy, żeby kogoś nie zranić, nie popełnić błędu. To ni ełatwe czasem jest, ale zupełnie wykonalne!:-)Pozdrawiam:-)

      Usuń
  57. Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię...za krój i za kolor, i że cieplutki jest. Dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  58. Zgadzam się w z tym co napisałeś, chociaż wszystko to przychodzi, ta mądrość, z wiekiem. Pięknie Ci w czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  59. To prawda... niestety jest. A ja już trochę(zaznaczam trochę) przeżyłam;-) Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jestem tu pierwszy raz ale .. widzę że jesteś bardzo wesołą i mądra Kobietą! Czerwień w taką pogodę to jak iskierka ! Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak...na szczęście humor mi dopisuje i zupełnie nie psuje, jest mocno we mnie zakonserwowany;-)

      Usuń
  61. przede wszystkim - PIĘKNA z Ciebie kobieta :)
    a po przeczytaniu tego co napisałas... i po ostatnich moich doświadczeniach... mam taką refleksję, że nic nie dzieje się bez przyczyny... a każda sytuacja daje nam coś... nawet gdy jest trudna... i myslimy, że to kara od losu... zawsze czegoś nas uczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz , po tych słowach to jestem czerwieńsza od mojego płaszczyka. Miło mi się zrobiło:-) Dziękuję Ci bardzo za wszystkie słowa i refleksję bardzo prawdziwą. Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  62. Czas leczy rany podobno, ale i na pewno jest możliwość ochłonięcia i spojrzenia jakby nie patrzeć realnego :) Dwie perspektywy- świetnie ujęłaś widać co Ci w duszy gra... Fajnie wyglądasz, szal super i sukienka z akcentem kwiatków :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w duszy to ja mam całą orkiestr...ile to czasu musiałabym mieć, żeby wszystko zagrać co tylko chcę;-) Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  63. świetny płaszczyk, a reszta... świetnie, że potrafisz cieszyć się życiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest najważniejsze w życiu, a ja od dziecka mam w głowie śmiech i psotę;-) Serdeczności ogromne:-)

      Usuń
  64. Świetny post, wspaniałe podejście do życia, takiego wciąż ale z sukcesami się uczę :) Piękne zdjęcia, doceniam poświęcenie Pani Fotograf :) Wspaniały kolorystycznie zestaw, czerń, czerwień i te zielenio khaki :) Kapelusz cudnie gra pofalowaniem z kwiatami na sukience :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uznanie...serdeczności ogromne ślę:-)

      Usuń
  65. Gratuluję takiej podstawy i optymistycznego podejścia do życia, takie spojrzenia jest najlepsze! Piękny płaszczyk, uwielbiam czerwień na blondynkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życie stopniowo, krok po kroku nauczało mnie i ciągle naucza jak postępować, by radość z niego czerpać. Dziękuję za miłe słowa:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  66. Cudownie wyglądasz. Jak zwykle wspaniały post.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, po trzykroć dziękuję serdecznie i życzę samych jasnych dni:-)

      Usuń
  67. Świetnie wyglądasz, w następnym poście poproszę o lepsze pokazanie sukienki, w te róże ach te róże piękne...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę z przyjemnością, ale może przy innym choć też czerwonym płaszczyku;-) Pozdrawiam serdecznie:-) I oczywiście dziękuję za tak miłe słowa:-)

      Usuń
  68. Przypadkiem trafiłam na blog Twój. Czytam, czytam i czytam i już tutaj zostaję. Masz w sobie tyle dobrej energii, że trudno z niej nie skorzystać. Wyglądasz pięknie. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie, że spodobało Ci się spotkanie ze mną...jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Dziękuję bardzo i wysyłam gorące ucałowania:-)

      Usuń
  69. Jest Pani bardzo promienną, pełną życia kobietą. Pozazdrościć tej pozytywnej energii! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za serdeczne słowa i przesyłam multum dobrej energii,specjalnie dla Ciebie!:-)

      Usuń
  70. Przepiękne zdjęcia ;) Co za optymizm bije zarówno do Ciebie jak i z tekstu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba korzystać z chwili dopóki trwa, bo drugiej szansy może już nie być. Tym kieruję się w życiu i to sprawdza się. Dziękuję za mi serdeczny wpis i gorąco pozdrawiam:-)

      Usuń
  71. Odpowiedzi
    1. Pamięć mam w niektórych sytuacjach wręcz fotograficzną...na szczęście dla siebie, niekoniecznie dla innych;-) Pozdrowionka:-)

      Usuń
  72. Piękne zdjęcia :)
    Podobno im bardziej jesteśmy wdzięczni tym więcej dostajemy :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Nie podobno...na 100% tak jest... to się sprawdza...mówię szczerze. Pozdrawiam bardzo gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
  74. cudowny płaszcz i sukienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe, że Ci się spodobały. Cieszę się ogromnie i pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  75. Jestem pod wrażeniem :) Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech tak zostanie;-) Pozdrawiam gorąco:-)

      Usuń
  76. Super post!!! Widzę,że jesteś kobietą pełną optymizmu i tak trzeba podchodzić do życia!!!Wspaniałe zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się ogromnie, żeby nie psuć sobie i innym życia będąc niezadowoloną i nachmurzoną. Uśmiecham się do Ciebie serdecznie:-)

      Usuń
  77. Podoba mi się stylizacja Twojego ubioru i optymizm,który od Ciebie bije."Co nas nie zabije,to nas wzmocni". Nie wszystko da się zapomnieć, ale wybaczenie i zobojętnienie na osobę,która nas skrzywdziła jest otwarciem drzwi do nowego życia.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wspaniałe przyjęcie i tak miłe słowa. Wdzięczna Ci jestem za ten wpis i pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  78. Красивый образ, замечательные фотографии. Давайте дружить

    OdpowiedzUsuń