poniedziałek, 12 grudnia 2016

Przyszła Iza.


Pamiętacie Izę, to ta młoda i dobra dziewczyna, która Starej Kobiecie pomogła siatki do domu zanieść. (historia opisana tutaj) Iza przyszła do Starej na kawę.
Okazało się, że wynajmuje niedaleko z koleżanką mieszkanie. Ma 21 lat. Iza pracuje, uczy się i ma pasję – śpiewanie. Poza wszystkim jest bardzo kontaktowa, już się ze mną umówiła na wspólne lepienie świątecznych pierogów. Nie miała specjalnie czasu, to była sobota gdy po pracy wpadła na chwilę, na szybką kawę (koniecznie z mleczkiem), zjadła kawałeczek tiramisu, które wykonałam własnoręcznie. Następnego dnia wybierała się do rodziców i młodszego rodzeństwa, a jeszcze sporo nauki przed sobą miała, bo jak doprecyzowała... egzaminy ją jeszcze w grudniu czekają.
Było wesoło, porobiłyśmy sobie fotki i już umówiłyśmy na poniedziałek. Jak będę w poniedziałek wracać z umówionego wcześniej spotkania, to wpadnę do Izy, do pracy. Zaprosiła mnie i zaznaczyła..."koniecznie."
Iza poznała moją 17- letnią córkę i obie zawiązały przyjazny kontakt.
Opowieści z jednej i drugiej strony było wiele. O przyjaźni, lojalności, miłości, mężczyznach takich z jajami i o takich niestety bez, o gotowaniu, o różnych w życiu dramatach... wszystko w reporterskim, ale bardzo intensywnym skrócie.
Wiem, że ta znajomość będzie kontynuowana, bo mimo dwóch niemalże pokoleń różnicy wydaje się, że obie patrzymy w tym samym kierunku, a Iza... Iza umie słuchać i dużo wie. Skoro wie dużo, to i ja skorzystam na tym, bo uczyć należy się stale i od kogo się da, bo każdy coś może wiedzieć, czego nie wiem ja, albo odświeży zakurzoną już przeszłym czasem wiedzę mą.
Jeśli taka młoda osoba, nie jest twoją córką (czyli nie ma obowiązku tylko chęci), i chce z tobą być – pomyślałam sobie, że to cudowna nagroda... nie wiem za co, ale jest. Cieszę się, że Iza pojawiła się na mej drodze, kiedy te ciężkie potwornie siatki targałam. Moja córka, jej przyjaciółka Asia, teraz dołączyła Iza jeszcze... wszystkie razem trzy, mają mniej niż ja lat, ale radosna jestem dziś, że chcą dzielić ze mną swój świat. Obym nie zawiodła ich i pokazała jak najwięcej.
Muszę kończyć... dostałam SMS-a od córki, z zapytaniem czy Asia może u nas dzisiaj spać? Co za pytanie?
Idę wyjąć z zamrażarki dodatkowe na kolację bułki.
Pa!

19 komentarzy:

  1. I..i..i nawet podobne do siebie jestescie! jestes otwarta na zycie i na niespodzianki, ktore niesie. Mila wizyta i pewnie bedziecie sie cieszyc ta znajomoscia obie! pozdrawiam serdecznie...i czekam na dalsze relacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to blondynki. To była super wizyta, sprawiła mi mnóstwo radości. Dzień przedtem też miałam gości, dwie również blondynki młode i mnóstwo było śmiechów. Cudowne dwa dni.Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie nie jeden... szykują się już nawet dwa. Buziaki.

      Usuń
  3. Ta biblioteczka w tle to z Twojego domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to część biblioteki w mieszkaniu... nie mam domu, w pojęciu wolnostojącego budynku. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Oczywiście w moim mieszkaniu. Jeszcze raz pozdrowionka.

      Usuń
  4. ja myślałam, że na zdjęciu jesteś z córką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka robiła nam zdjęcie, ale jest też blondynką i to niefarbowaną, i też podobną.

      Usuń
  5. JKażda przyjaźń jest cenna bez względu na różnicę wieku i tak naprawdę ta rożnica jest nieistotna jeśli ludzie mają wspólny język. Twój przykład to pokazuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś, na szczęście dogaduję się z ludźmi w różnym wieku i bardzo cieszę się z tego powodu. Przedział wiekowy jest naprawdę duży, ale nie ma on dla mnie znaczenia żadnego. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Wiek nie gra roli tam gdzie jest młodość ducha i wspólne zapatrywanie na świat. A każda przyjaźń to skarb.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda, przyjaźni jest zbyt mało na świecie i dlatego każdy jej najdrobniejszy przejaw trzeba pielęgnowować i chronić jak skarb. Serdeczności.

      Usuń
  7. Powtorze za Malgosia, wiek nie wazny jak jest sie mloda z natury, wewnetrznie i otwarta na swiat. Madre mlode osoby moga rozszerzac swoje horyzonty przyjazniac sie z Toba. Kocham ksiazki, wiec podziwiam Twoj zbior, tez mam duzo ale chyba nie tyle z tym ze ciagle przybywaja nowe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki to wiele światów i tysiące żyć, które możemy przeżyć mając swoje tylko jedno. Pozdrawiam jak zwykle bardzo gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie to mile. Ja tez pielegnuje znajomosc z dziewczyna w wieku mojej corki i nigdy nie brakuje nam tematow. Najwazniejsza jest zyczliwosc, szczerosc i otwatrosc, nie skupianie sie tylko na sobie. Szkoda zes tak daleko Stara Niestara Kobieto, chetnie wpadlabym na kawke, zwlaszcza dzis, bo oczy mi sie zamykaja😊 ..pozdrawiam cieplutko😄😉🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję Basieńko, ale jak będziesz kiedyś w pobliżu to zapraszam serdecznie, U mnie zawsze są drzwi otwarte na fajnych ludzi. Może kiedyś uda się nam , jakaś wspólna kawka. Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
  10. Ciągniesz do siebie młodych, bo musisz mieć po prostu młodą dusze, ale to nawet na zdjęciach widać. Świetna sprawa! A Twoja biblioteka domowa jest genialna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię młodych ludzi i starszych. A młodzi może dlatego sympatią mi odpłacają, że o wszystkim mówię z nimi wprost, i nie tworzę niepotrzebnego dystansu ze względu na wiek. Dziękuję im, że chcą ze mną być. Co biblioteki, to ciągle ulega zwiększeniu, co bardzo mnie cieszy, bo książki, to drugie życie, którego nie da się bez nich przeżyć:-)

    OdpowiedzUsuń