poniedziałek, 21 listopada 2016

Jedzenie jabłka, uzębienie i motywacja.


Ostatnio siedząc w kolejce u dentysty dowiedziałam się, że ta młoda dziewczyna z zębami równymi, jak z reklamy pasty... to ma je za mnóstwo kasy. A ja? Ja je mam bez nadzianego portfela... z natury, no i jeszcze z bohaterstwa, i genetycznego wstrętu do rozwoju fizycznej kultury. Nigdy nie bałam się dentysty. Nawet w podstawówce, gdy gabinet od zębów leczenia był, to ja tam  pierwsza w kolejce stałam, żebym się na wf nie załapała. Korzyść z tego taka, że zęby do dziś mam swoje i naprawione. Rozróżniam też odcienie zielone, bo pani doktor od zębów już wtedy używała do paznokci kolorów tylko zielonych  różnej intensywności (ten lakier był chyba z Zachodu, bo skąd on znalazłby się w tym czasie w Polsce, a to 50 było lat w tył) Gorzej, że.... .  Teraz już wiem, że zęby to ciągle mam piękne (bez przesadzania)....z tego unikania skakania przez kozioł i po drabinkach się wspinania. Gorzej z kręgosłupem i śmiesznymi ruchami. Ale do tych partner musiałby być, a ja zasługuję jak się ostatnio od miłego sąsiada dowiedziałam... zasługuje pani na to co najlepsze i wtedy (on oczy w słup, tym bardziej, że żona jego nagle, zza rogu wychynęła), a ja w pełni zrozumiałam dlaczego samca u mego boku nie ma następnego... jeszcze. Jakoś myślę, że mam jeszcze na to czas, bo odkąd zarejestrowałam się na Sympatii (upłynął już limit czas), to... to myślę, że nikt odpowiedni się dla mnie osobiście, jeszcze takowy nie urodził.

Jem jabłko winne... własnymi zębami, i jeszcze wiele ich zjem.
I nie tylko dlatego, że zęby mam zdrowe i nie lękam się wgryzać w twardy, i czasem nawet cierpki owocu smak.
Nie dlatego, że lubię jabłka i nie straszne jest mi je gryźć. Wiele ich  jeszcze zjem, bo ja... ja mam motywację. 

Mam motywację do życia, choć może komuś to nie w smak (bo jaka może być w smaku Stara Kobieta... nieważne, która stara.. pewnie gorzka, cierpka i do tego gąbczasta lub jeszcze gorzej łyczasta, jak ta fasolka od pana Frania). 
Chciałam zostać aktorką, albo malarką, taką prawdziwą... najlepiej od kwiatów i łąk. Tatko się jednak na te plany denerwował... nie chciał mieć w domu drugiej Kaliny Jędrusik ( ta zbyt mocno  Dwóm Starszym Panom, tym z telewizora... pokazywała odsłonięty biust), ani innej odmiany malarki (nie) pokojowej (raczej reżimowej), bo na tym  (dając głupi- mym zdaniem- przykład Adolfa Hitlera) niechybnie by się skończyło... złowieszczo wróżył tatek. Tak przez niezrozumienienie natury potomkini, przystało jej faktycznie malować w swym domu futryny, co robiła zawzięcie, gdy jej Luby przysiadłszy na taborecie wskazywał... bardziej w prawo lub lewo, widzę same niedoróby. Aktorskie też role odgrywała, jeszcze w Liceum bywszy, księżną Beatę z Ostroroga grała, co za mąż chciała wydać córkę -  za grubego, starego, ale bogatego imć pana Górkę. Święciła triumfy... aktorzy, niestety św. już pamięci... Stanisław Owoc i Włodzimierz Kłopocki z Teatru Polskiego, którzy ją i innych kolegów do występów przygotowywali, bardzo do wybrania tej drogi zawodowej namawiali. W nagrodę za to, do Warszawy na Balladynę  Adama Mickiewicza, w reżyserii również Adama lecz tych z Hanuszkiewiczów pociągiem pojechała, żeby na scenie zobaczyć jeżdżące motory. Tato sam motorem wielkim jeździł (węgierska Panonia to była) Ale i tak to, do aktorstwa córki go nie przekonało. Tatko nie pozwolił, a wtedy był obyczaj taki, że się rodziców słuchało inaczej (znaczy w ogóle się im nie sprzeciwiało).

No i tak trzeba było przygotować się do innych ról i malować samej swoje inscenizacje, ale inne niż chciała gdy wkraczała w świat.  Na początku były łatwe i piękne... sprzyjała temu młodość, uroda ...gdy mąż, dzieci wesołe i zdrowe, i kariera rozwijająca się błyskawicznie; dom z rozmachem urządzony, a przed nim wśród, wśród wielu Mitshubishi czerwone ... Były też ciężkie role - gdy smutek wkraczał, strata czegoś lub utrata kogoś... te role wymagały wysiłku. Słabych ról - gdy nie było już siły na udawanie kogoś innego... też było wiele.
Reżyser Czas zmieniał role i ich kształt na scenie mojego teatru Życie.
Ja dalej w nim gram.
Jem jabłko winne... gryzę je w zachwycie... tak jakoś śpiewała w piosence Anna Geppert... uparcie i skrycie kocham cię w zachwycie... życie. Kocham cię życie nad życie. 
Mam w życiu koło siebie ludzi myślących tak jak ja i nadzieję mających każdego dnia. W nich są światełka, które nie opuszczą mnie (ja o tym wiem) i dla nich warto o zęby moje dalej mi dbać. To jedna z motywacji, że warto jest żyć bez względu na wiek, urodę i... i dbać o stan uzębienia. 
Bo mocne zęby trzeba mieć, by gryźć jabłko i innym nie dać się zjeść.
I jeszcze jedno oprócz motywacji mam jeszcze satysfakcję. 
Teraz czasu nie mam by opisać ten stan. 
 Jeszcze pełen koszyk jabłek do zjedzenia mam.





10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. przesada, zwyczajnie i prosto, ale cieszą mnie takie miłe odniesienia. Pozdrawiam bardzo serdecznie i bardziej kolorowo niż czarno-biało.

      Usuń
  2. Ale ten tekst się przyjemnie czytało ;D niby taki luźny i "o niczym" ale z przesłaniem, że jednak o zęby warto dbać już teraz bo za jakiś czas, dłuższy można potrzebować, tak nie bójmy się tego słowa, filowej sztucznej szczęki w szklance :D

    co do ról, ja bardzo chciałam być aktorką, ale w moim domu nikt by nie zniósł takiego mało ambitnego zawodu O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... zęby trzeba mieć by jabłko życia gryźć samej i też w samoobronie jakby ktoś ugryźć nas chciał, i to nie z miłosnego zapędu. Być wielkim aktorem to nie wstyd, ale dzisiaj wielu takich nie widzę.

      Usuń
  3. Zęby już masz, czekam na następny tekst o pazurkach, one też się w życiu przydają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zęby mam cały czas i motywację do życia, dzięki paru ludziom dla, których mi warto o siebie dbać. Co do pazurów to ich nie mam, bo bez przerwy nimi coś muszę wydrapywać i... i tak już jest.

      Usuń
  4. U ciebie zawsze ciekawe posty:) i piękna sukienka i te okulary są ciekawe. Super kobieta z Ciebie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię do Ciebie zaglądać, czytać, oglądać zdjęcia ... Nie jest pewnie łatwo, mimo przeciwności wciąż się uśmiechać, a Ty dajesz radę, smakujesz życie, takie jakie jest :)) Piękna sesja z cudownie uśmiechniętą kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce do zdjęć :) Uwielbiam patrzeć na twoje zdjęcia bo widać że jesteś kobietą z "jajami" tzn zabawna z fajnym poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie napisałaś, refleksyjnie, mądrze , z przemyśleniem, aż chce się żyć

    OdpowiedzUsuń