wtorek, 25 października 2016

Esencja komórek macierzystych


Lodowy lifting 60" czysta esencja komórkowa dla pań w każdym wieku, firmy Perfecta.
Ten oto preparat stosuję od mniej więcej czterech miesięcy. Kupiła mi go córka, bo akurat na półce ostatnie egzemplarze po... nie do wiary 12 zł.
Cena regularna zaczyna się od złotych 22, w zależności od miejsca. Przy moich możliwościach (a raczej ich braku) ta cena zachwyciła. A niezależnie od grubości portfela i starości peselu każda kobieta lubi ładnie wyglądać. Dodatkowo mam szczęście dobrą, empatyczną córkę mieć, która stwierdziła, że zamiast wykręcać kolejne żarówki w łazience, żeby lepiej w lustrze wyglądać, to trzeba co robić, a nie patrzeć na siebie w półmroku. Dobry krem może faktycznie na cerę i mentalnie, na duszę przez świadomość jego stosowania bardzo pomóc. Bardzo ucieszyłam się z tego nieoczekiwanego prezentu i teraz jestem uzależniona od jego stosowania. Jak wypróbowałam i zauważyłam, że on naprawdę działa i mniej lub bardziej zaprzyjaźnione panie (a ostatnio jeden bardzo starszy pan.... nie ma chi, chi, ma dobry wzrok, nie nosi okularów) powiedział mi, że mam bardzo ładną cerę, to już wiedziałam, że to dzięki kwasowi ferulowemu, który zawiera to serum. To on wyrównuje koloryt i przebarwienia mojej przesłonecznionej po latach opalania cery.
Smaruję się nim wieczorem po zmyciu makijażu (wyjmuję z lodówki jak producent zaleca, co przy okazji jest pretekstem do... aktualnie są tam wiśnie w czekoladzie). Również rano ochoczo otwieram lodówkę wyjmuję krem (dzisiaj dodatkowo ptasie mleczko... waniliowe) i wklepuję ten koncentrat z komórek macierzystych śnieżnej róży (nie ptasie mleczko) i jakieś tam kompleksy sferycznych silikonów 4D. Tych opisów nie rozumiem, ale widzę, że moje rozszerzone pory (mówię o tych na twarzy, bo te co noszę są wszystkie zwężone) i sieć drobnych zmarszczek znacznie się zmniejszyła i stała mniej widoczna. Sama czuję przy każdym kolejnym wklepywaniu, że skórę mam bardziej jędrną i trzymającą się rusztowania kostnego. Jestem nim po prostu zachwycona. Skóra jest napięta, nawilżona i zmarszczki mniej widoczne. Martwię się, że rozpoczęłam ostatnie opakowanie za te mniejsze pieniądze (córka przezornie kupiła mi 3) i będę musiała zainwestować w droższe, bez promocji, ale co tam... w krem, który działa i dodatkowo jest bez parabenów... warto (zaoszczędzę na słodyczach). Właśnie pogłaskałam się po policzku... jest miękki i miły w dotyku.

Żałuję, że tylko rano i wieczorem się go wklepuje... wiecie chodzi też o to otwieranie lodówki, bez głosu z głębi pokoju... mamo, co ty znowu tam podjadasz?

Ja? Ja nic... krem do twarzy wyjmuję.

11 komentarzy:

  1. Ja również lubię serum do twarzy .

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam serum Ziaji Pro z witaminą C. Po czterdziestce stosuję wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też trzymam niektóre kosmetyki w lodówce, a konkretniej zapasy kremów czy podkładów :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wątpliwości, co Ci lepiej służy, serum czy ptasie mleczko...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna kremowa propozycja - kupuję bez dwóch zdań.
    A ptasie mleczko też lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupię mojej Mamci :) powinna być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahah, dobry pretekst nie jest zły :))
    Perfecta jest spoko, ale zaraz po niej Bielenda, która też ma fajną ofertę dostosowaną do różnego wieku kobiet. Dbają o nas w tym kosmetycznym biznesie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie promocje to ja rozumiem ;) Sama często jak widzę połowę ceny lub więcej to nie potrawę się opanować i kupuję, ale najpierw sprawdzając datę ważności :) i takim sposobem mogę wypróbować coś czego normalnie bym nie kupiła :) W Rossmannie często mają specjalne, fantastyczne koszyki z super zawartością z produktami nawet -70,-80 % ceny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie :D Stosowanie kosmetyków nie działa tylko i wyłącznie na skórę ale także na sposób myślenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sobie zafundować taki krem, bo te moje coś nie działają:D

    OdpowiedzUsuń